Wojewoda pomorski chce, by samorządy oznakowały wyraźne wszystkie skupiska barszczu Sosnowskiego. Na Pomorzu powstała właśnie aktualne mapa występowania niebezpiecznego chwastu. Ostatnie tego typu dane pochodziły z 2012 roku.

Barszcz Sosnowskiego może poparzyć. Zobacz, jak wygląda, gdzie rośnie i jak go usunąć

Barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczny w kontakcie ze skórą. "Po oparzeniu dochodzi do reakcji alergicznej. Sytuacja pogarsza się w kontakcie z promieniami słonecznymi" – mówi w rozmowie z RMF FM dr Justyna Glik z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Barszcz Sosnowskiego... czytaj więcej

Po śmiertelnym przypadku poparzenia barszczem Sosnowskiego pod Jelenią Górą pomorski wojewoda poprosił samorządy o szczegółową informację dotyczącą występowania na ich terenach tego chwastu. Na tej bazie powstała aktualna mapa skupisk niebezpiecznej rośliny. Można powiedzieć, że przez te ostatnie 3 lata chwast jakoś nie rozrósł się specjalnie w naszym województwie. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest go troszeczkę mniej. Żadna z gmin leżących w pasie nadmorskim nie zgłosiła nam problemu występowania barszczu Sosnowskiego, co nas cieszy, biorąc pod uwagę, ilu turystów w sezonie letnim odwiedza te gminy. Niemniej konieczna jest walka z chwastem. Przede wszystkim to, co możemy zrobić już dziś, to ostrzegać mieszkańców – mówi Roman Nowak rzecznik prasowy wojewody pomorskiego. Z informacji przekazanych przez samorządy wynika, że najwięcej barszczu na Pomorzu rośnie w powiatach człuchowskim, lęborskim, słupskim oraz gdańskim. W tym ostatnim szczególnie dużo jest go chociażby w miejscowości Bielkówko w gminie Koludy.

Teraz wojewoda chce, by gminy ustawiły w miejscach występowania barszczu specjalne tablice ostrzegające przed tą rośliną. Wystąpił do nich z apelem w tej sprawie. To jednak tylko prośba, bo formalnie wojewoda nie ma kompetencji, by nakazać samorządom ustawienie takich tablic. Za dobry przykład urzędnicy podają gminę Czarne w powiecie Człuchowskim, gdzie takie tablice już stanęły. Mamy nadzieję, że gminy będą ostrzegały i mieszkańców, i odwiedzających je turystów. Uwaga, barszcz Sosnowskiego, może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Taki komunikat jest – wydaje mi się – wystarczający, żeby osoba, która znajduje się w danym terenie zachowała należytą ostrożność i rozglądała się dookoła – mówi Nowak.

Dodaje też, że w sierpniu ma odbyć się spotkanie z przedstawicielami gmin, w których występuje barszcz. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma poinformować na nim samorządy, o tym w jaki sposób mogą skutecznie pozyskiwać pieniądze na zwalczanie barszczu Sosnowskiego. 

(mpw)