Pomysłowy sposób znalazł na okradanie rodaków 55-letni Polak, skazany przez sąd w Dortmundzie. Ofiarą mężczyzny padali głównie pracownicy sezonowi z Polski, czekający na powrót do domu na dworcu autobusowym. Aby się nie zorientowali, że zniknęła ich gotówka, złodziej w miejsce euro podrzucał im białoruskie ruble.

55-latek przeprosił za kradzieże (zdj. ilustracyjne) /Jacek Skóra /RMF FM

Według ustaleń niemieckiej policji 55-latek kilka razy odwiedzał dworzec autobusowy w Dortmundzie. Wypatrywał tam rodaków wracających do kraju po zakończeniu pracy w Niemczech. Zagadywał, udawał że znalazł plik banknotów, po czym nagle wszczynał alarm, że ktoś mu te pieniądze ukradł.

W tym czasie, korzystając z nieuwagi ofiar, jego wspólnik opróżniał torby z przewożonej tam gotówki. Aby okradzeni ludzie nie zorientowali się w porę, w miejsce euro podrzucał białoruskie ruble, które, jak zeznał w sądzie jeden z prowadzących sprawę policjantom, były tak bezwartościowe, że "mogły posłużyć jedynie do gry w Monopoly".

55-latek przeprosił za kradzieże. Został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia.

(mpw)