Reklama

  • Podnoszą się rzeki na Dolnym Śląsku i w Łódzkiem

    Sobota, 25 lutego (10:17)
    Aktualizacja: Sobota, 25 lutego (13:11)

    Po roztopach przybywa wody w dolnośląskich rzekach. Stany alarmowe przekroczone są na siedmiu wodowskazach w regionie, zaś ostrzegawcze na 21. W mieście Nowogrodziec i gminie Mysłakowice wprowadzono alarmy powodziowe. Mimo to centrum kryzysowe zapewnia, że nie ma zagrożenia powodzią. Podnoszą się również rzeki w Łódzkiem. Strażacy interweniowali tam ponad 200 razy.

    Po roztopach - podtopienia. Strażacy interweniowali setki razy

    Setki podtopień w Łódzkiem. W ciągu ostatniej doby strażacy około 200 razy byli wzywani do pomocy w wypompowywaniu wody z zalanych garaży, piwnic i dróg. To efekt roztopów, jakie przyszły po ostatnich opadach śniegu. Lepsza jest sytuacja w Kujawsko-Pomorskiem, choć i tam może dojść do podtopień. czytaj więcej

    Na Dolnym Śląsku nie ma zagrożenia powodzią

    Ponieważ temperatury nadal utrzymują się na plusie, to będzie się topić pokrywa śnieżna w górach. A to może prowadzić do dalszego wzrostu poziomu wód w dolnośląskich rzekach. Na chwilę obecną nie ma jednak zagrożenia powodzią - powiedział dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu.

    W regionie na siedmiu wodowskazach zostały przekroczone stany alarmowe. Największe przekroczenie stanów alarmowych odnotowano na rzekach Kwisa i Witka - poinformował dyżurny. Powyżej stanów alarmowych płyną również m.in. rzeki Ścinawka i Skora. W 21 miejscach przekroczone są stany ostrzegawcze.

    Do tej pory alarmy powodziowe wprowadzono w gminie Mysłakowice i w mieście Nowogrodziec. Z kolei w gminach Stara Kamienica oraz Janowice Wielkie, a także w powiecie kamiennogórskim obowiązuje pogotowie przeciwpowodziowe.

    Reklama

    Ponad 200 interwencji łódzkich strażaków

    Po ostatnich opadach i roztopach przybyło wody w rzekach regionu łódzkiego. Stan alarmowy przekroczony został tylko w jednym miejscu - na rzece Grabii w Łasku, natomiast w Sulejowie wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe. Łódzcy strażacy mają sporo pracy. Jak powiedział rzecznik Komendanta Wojewódzkiego PSP w Łodzi Arkadiusz Makowski, w ciągu ostatniej doby interweniowali w regionie 210 razy, wypompowując wodę z zalanych piwnic, podwórek i rowów melioracyjnych. W niektórych miejscach - z powodu niedrożnych studzienek lub rowów - tworzą się rozlewiska na ulicach czy drogach.

    Stany ostrzegawcze przekroczone zostały: na rzece Czarna Włoszczowa w Januszewicach (o 30 cm), na Luciąży w Kłudzicach (o 9 cm), w Mirkowie na rzece Prosna (o 26 cm), w Grabnie na rzece Grabii (o 10 cm) oraz na Pilicy w Sulejowie (o 14 cm).

    Według prognoz hydrologów w ciągu najbliższej doby przewiduje się dalszy wzrosty stanów wody w rzekach, z przekroczeniem stanu alarmowego na Prośnie (Mirków) i Grabii (Łask).

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 25.02 (18:29)
    ~xxx
    Rozumiem, że skoro rzeki się podnoszą, to wcześniej leżały? Hmmm być może upadły?
  • 25.02 (13:18)
    ~jakotak
    ~gosctak jest nie od dzis wiec nie rozumiem dlaczego co rok nie budujemy walow tylko gadamy,wiadomo waly musza powstac tam gdzie trzeba i zbiorniki wiec zacznijmy co roku budowac a nie p...... co rok to samo.ALE ZA TO BUDUJEMY NIKOMU NIEPOTRZEBNE STADIONY !!!
  • 25.02 (13:07)
    ~gosc
    tak jest nie od dzis wiec nie rozumiem dlaczego co rok nie budujemy walow tylko gadamy,wiadomo waly musza powstac tam gdzie trzeba i zbiorniki wiec zacznijmy co roku budowac a nie p...... co rok to samo.