20 lipca br. przejezdny ma być ostatni odcinek autostrady A4 między Rzeszowem a Jarosławiem na Podkarpaciu. Ruch na tym fragmencie odbywał się będzie jednak z utrudnieniami - poinformowała rzeczniczka GDDKiA w Rzeszowie Joanna Rarus.

Zdjęcie ilustracyjne /archiwum /RMF FM

Ponad 41-kilometrowy odcinek autostrady A4 między Rzeszowem a Jarosławiem to ostatni fragment tej trasy, który do tej pory nie był oddany do użytku.

W styczniu 2014 r. GDDKiA zerwała kontrakt na jego budowę ze spółką Polimex-Mostostal. Powodem były znaczne opóźnienia w budowie. Przetarg na jego dokończenie wygrało konsorcjum firm Budimex (lider) i Strabag. Kontrakt z GDDKiA został podpisany we wrześniu 2014 r. na kwotę ponad 719 mln zł. W styczniu br. umowa została aneksowana i kwota zwiększyła się o prawie 216 mln zł. Zwiększenie wartości wynikało z potrzeby zrealizowania programów naprawczych m.in. dwóch wiaduktów nad linią kolejową.

Jak powiedziała Rarus, odcinek ma być przejezdny 20 lipca przed Światowymi Dniami Młodzieży. Zaznaczyła jednak, że ruch będzie się odbywał z utrudnieniami.

W maksymalnie trzech lokalizacjach ruch pojazdów będzie odbywał się po jednej jezdni w obu kierunkach. Podyktowane jest to koniecznością zakończenia programów naprawczych obejmujących przebudowę nasypów oraz naprawę dwóch wiaduktów autostradowych zlokalizowanych nad liniami kolejowymi. Wspólnie z wykonawcą robót dążymy jednak do zminimalizowania utrudnień - zaznaczyła.

Oddanie do ruchu autostrady już bez żadnych utrudnień planowane jest na koniec sierpnia. Do wykonania pozostaną wówczas prace związane z terenem przyległym do autostrady, m.in. drogami serwisowymi i zbiornikami retencyjnymi.

(abs)