Specjalny wewnętrzny zespół weryfikuje przeszłość pracowników prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego - dowiedzieli się nieoficjalnie reporterzy śledczy RMF FM. Zespół został powołany po ujawnieniu przez media, że zatrudniony w BBN pułkownik Czesław Juźwik w latach 80. służył w wojskowym kontrwywiadzie. Po tych informacjach stracił on stanowisko w BBN.

Specjalny wewnętrzny zespół ma przeprowadzić gruntowną analizę teczek personalnych pracowników BBN pod kątem ewentualnej pracy w organach bezpieczeństwa PRL.

Płk Czesław Juźwik: Stałem się kozłem ofiarnym walki na wyższych szczeblach polityki

​"Stałem się kozłem ofiarnym walki na wyższych szczeblach polityki" - tak pułkownik Czesław Juźwik w rozmowie z RMF FM skomentował swoje odejście z prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Były oficer w trybie natychmiastowym stracił stanowisko w związku z informacją, że w latach... czytaj więcej

Weryfikacja - według ustaleń RMF FM - może objąć nawet kilkadziesiąt osób. Zostaną do niej wykorzystane "narzędzia i informacje" dostępne w BBN. Ale również te dostępne poza tą instytucją.

Co będzie oznaczać stwierdzenie pracy w organach bezpieczeństwa PRL? Wiele wskazuje na to, że takie osoby będą się musiały liczyć ze zwolnieniem z pracy. Świadczyć o tym może przykład Czesława Juźwika, który stracił stanowisko w BBN.

Płk Juźwik: Stałem się kozłem ofiarnym

Bardzo obszernie poinformowałem o tym przełożonych. Wyrażając też zdziwienie, że te fakty - jak twierdzili - nie były im znane. I zostałem grzecznie poproszony o złożenie wypowiedzenia, co zrobiłem - podkreśla Czesław Juźwik w rozmowie z RMF FM.

Jak dodaje: stał się kozłem ofiarnym walki na wyższych szczeblach polityki. 

Pojawiają się głosy, że jego zwolnienie to kolejny etap konfliktu na linii MON - Pałac Prezydencki.

(ug)