​Obrady Sejmu zwoływane rzadko i oddzielnie od posiedzeń komisji - to plan PiS na kolejne miesiące - pisze we wtorek "Rzeczpospolita".

Sejm /Kamil Młodawski /RMF24

Wszystko wskazuje na to, że w 2018 roku posłowie będą mieli najmniej pracy od lat. Kontrolowane przez PiS prezydium Sejmu ustaliło, że od stycznia do lipca odbędzie się zaledwie 11 posiedzeń - informuje gazeta.

"Rzeczpospolita" zapowiadała wcześniej, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński zamierza wprowadzić "trójpolówkę": jeden tydzień na obrady plenarne, drugi na komisje, a trzeci na pracę w terenie.

W piątek na stronach sejmowych został zmodyfikowany harmonogram obrad na pierwsze półrocze 2018 roku. W niektórych przypadkach między posiedzeniami jest niemal miesiąc przerwy - czytamy.

Jak podaje "Rzeczpospolita", PiS chce przypieczętować zmiany w harmonogramie, modyfikując regulamin Sejmu. Również w piątek prezydium złożyło nowelizację przewidującą, że "posiedzenia komisji nie odbywają się w dniach, w których odbywa się posiedzenie Sejmu, chyba że marszałek Sejmu wyrazi na to zgodę".

(ph)