Prokuratura Rejonowa w Zambrowie na Podlasiu postawiła zarzuty w śledztwie związanym z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF. Jednej osobie zarzuciła transport świń z naruszeniem wymagań weterynaryjnych i poświadczenie nieprawdy w dokumentach.

Do tej pory w Polsce odkryto 18. ognisk ASF / Carmen Jaspersen DPA /PAP

Podejrzany to mieszkaniec województwa podlaskiego. Zastosowano wobec niego 10 tys. zł poręczenia majątkowego. Dostał także nakaz powstrzymania się od prowadzenia działalności związanej z handlem trzodą chlewną. Śledczy nie podają, czy mężczyzna przyznaje się do zarzutów.

Śledztwo, które nadzoruje zambrowska prokuratura, rozpoczęło się po wykryciu w gospodarstwie rolnym we wsi Zbrzeźnica (powiat zambrowski) jednego z ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF). Okazało się wówczas, że za rozprzestrzenianiem się wirusa może stać człowiek.

Śledztwo dotyczy m.in. transportu pod koniec lipca zwierząt z naruszeniem wymagań weterynaryjnych obowiązujących na terenach zagrożonych występowaniem ASF.

Prokuratura zaznacza, że śledztwo trwa. Na razie nie wiadomo, czy będą w tej sprawie stawiane kolejne zarzuty.

Do tej pory w Polsce odnotowano osiemnaście ognisk ASF u trzody chlewnej: czternaście w województwie podlaskim, trzy w lubelskim i jedno w mazowieckim.

(mpw)