​Polska Fundacja Narodowa przegrała z prezydent Warszawy przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Chodzi o nadzór prezydent stolicy nad fundacją, która sfinansowała kampanię bilboardową "Sprawiedliwe sądy". Kolegium odrzuciło zażalenie fundacji w tej sprawie.

Jeden z bilbordów PFN /Marek Wiosło /RMF FM

Teraz bez przeszkód sąd może ocenić, czy działanie PFN było zgodne z prawem, a sądowa kampania zgodna ze statutem tej fundacji.

Wniosek o zbadanie legalności działań fundacji złożyła właśnie prezydent Warszawy. PFN podważała umocowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz i chciała wyłączenia organu jakim jest prezydent Warszawy z tego postępowania. Bez decyzji SKO ta sprawa mogła się przeciągać.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało jednak, że zażalenie fundacji jest niezasadne. To też oznacza, że prezydent Warszawy jest organem właściwym do nadzoru nad fundacją - może prosić o dokumenty czy umowy zawarte przez PFN, co też władze Warszawy już zrobiły kilka miesięcy temu.

Nie ma jednak żadnej sankcji, dlaczego do tej pory PFN nie udostępniła żadnych dokumentów i orzeczenie SKO tego nie zmienia. 

(az)