Opozycja powinna działać razem we wszystkich najważniejszych sprawach - przekonuje lider Nowoczesnej Ryszard Petru w wywiadzie dla dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Równocześnie przyznaje, że nie traktuje poważnie kandydatury Grzegorza Schetyny na szefa rządu.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru /Tomasz Waszczuk /PAP

Petru, pytany w wywiadzie o to, czy kandydaturę Schetyny na premiera, zgłoszoną w ramach wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu, Nowoczesna traktuje poważnie, odpowiedział wprost: Nie, bo gdyby był poważny, to wcześniej doszłoby do uzgodnień PO z innymi ugrupowaniami i tworzenia wspólnego expose. Wariant: "zapowiadamy wniosek, zgłaszamy kandydata na premiera i czekamy, aż go poprzecie" jest złym prognostykiem na przyszłość.

Dopytywany, czy Nowoczesna nie zagłosuje za odwołaniem rządu Beaty Szydło, Petru stwierdził: Rząd Beaty Szydło nie może liczyć na poparcie Nowoczesnej, ale też w ciemno nie poprzemy wniosku Platformy. Najpierw musimy poznać expose i później zdecydujemy na posiedzeniu klubu.

Od czego zatem Nowoczesna uzależnia poparcie dla wniosku PO? Jeśli w expose Schetyny znajdzie się np. propozycja kolejnego skoku na OFE, by sfinansować nowe obietnice wyborcze, to trudno liczyć na nasze poparcie. Na pewno nie poprzemy PO bezwarunkowo - stwierdził Petru.

Kandydat na premiera, który wie, że przegra, raczej się osłabia, a nie umacnia - podkreślił również.


(e)