Po dwudniowej przerwie, spowodowanej awarią w Centrum Personalizacji Dokumentów, resort Spraw Wewnętrznych i Amninistracji wznowił drukowanie paszportów. Oznacza to, że nie będzie większych problemów z wydawaniem dokumentów.

Na szczęście prawdopodobnie nie będzie trzeba wymieniać paszportów wydanych od początku tego roku, bo taka groźba pojawiła się w związku z tą awarią. MSWiA uspokaja: wszystko wskazuje na to, że wydane w styczniu i lutym paszporty nie zawierają błędów. Takie optymistyczne przypuszczenia pojawiły się po dotychczasowej kontroli dokumentów. Zaznaczmy jednak, że sprawdzanie jeszcze się nie zakończyło. Jednocześnie MSWiA nie ukrywa, że błąd może być przyczyną kłopotów na granicy.

Nawet kilkanaście tysięcy paszportów wydanych od początku roku może mieć błędy. W Centrum Personalizacji Dokumentów doszło bowiem do awarii. Nieoficjalnie mówi się o sabotażu zwolnionych niedawno pracowników. czytaj więcej

Kontrola równolegle zajmuje się badaniem przyczyn awarii. Jedna z hipotez brzmi - zamierzony błąd ludzki. Jak nieoficjalnie dowiedziało się RMF, ten sabotaż może mieć związek ze zwolnieniami w resorcie. Co ciekawe, jeden z byłych ministrów odpowiedzialnych za dokumenty ujawnił nam, że podczas jego kadencji w zagadkowych okolicznościach kilkakrotnie dochodziło do wstrzymania systemu, a działo się to w chwili, gdy próbowano dokonać jakichś zmian w produkcji dokumentów. Posłuchaj relacji Krzysztofa Zasady i Romana Osicy: