Potężne burze przetaczają się nad Polską. Na południu kraju strażacy interweniowali ponad 800 razy. Grzmi, pada i mocno wieje także na Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Łódzkiem i Świętokrzyskiem. A wszystko za sprawą niżu "Otto", który dotarł do nas znad Czech.

120 zgłoszeń przyjęli po popołudniowej nawałnicy strażacy w Łodzi. Niektóre ulice są zatarasowane przez powalone drzewa, zalane są piwnice i przejazdy pod wiaduktami. Przy szpitalu im. Korczaka zerwana została linia energetyczna. Przez pewien czas nie jeździły tramwaje, bo woda zalała zwrotnice.

W całym województwie łódzkim strażacy odebrali 350 zgłoszeń - burze z ulewnym deszczem przeszły także m.in. nad Radomskiem i Piotrkowem Trybunalskim. W rejonie tego drugiego miasta nawałnica zerwała 25 dachów - w tym 11 w domach.

Na Śląsku strażacy najwięcej pracy mają w powiecie bielskim i żywieckim. Tam nadal trwa pompowanie wody z piwnic, udrażnianie przepustów i studzienek kanalizacyjnych oraz usuwanie przewróconych drzew. Bardzo dużo zgłoszeń pochodziło z gminy Ślemień na Żywiecczyźnie, gdzie wójt ogłosił alarm przeciwpowodziowy. Część tamtejszych mieszkańców nie ma też prądu.

Na Dolnym Śląsku potężna nawałnica przeszła przez Wałbrzych. Wiele ulic zostało zalanych.

W Świętokrzyskiem powalone przez nawałnicę drzewa i konary zablokowały w kilku miejscach ruch na trasie krajowej numer 74 łączącej Piotrków z Kielcami. Utrudnień można spodziewać się w okolicach miejscowości Przełom.

Bilans burz i ulew w Małopolsce to kilka tysięcy odbiorców bez prądu, 60 budynków podtopionych i 12 uszkodzonych po uderzeniach piorunów. Po nawałnicy, która około południa przeszła nad regionem, strażacy interweniowali około 170 razy - najwięcej w powiatach wadowickim i oświęcimskim, gdzie silny wiatr łamał konary drzew i uszkodził dachy m.in. w miejscowości Graboszyce.

"Otto" dotarł do stolicy

IMiGW ostrzega: Podnosi się poziom rzek

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed podnoszeniem się poziomów rzek. W Małopolsce stany alarmowe są już przekroczone na Białej w Ciężkowicach i Tarnowie, niebezpieczna jest Uszwica w Borzęcinie. Poza tym komunikaty o możliwym przekraczaniu poziomów ostrzegawczych rzek - a lokalnie nawet alarmowych - wydano dla województw świętokrzyskiego (zlewnia Nidy, Czarna Staszowska, Koprzywianka i Kamienna), lubelskiego (Tyśmienica i Krzna), śląskiego i podkarpackiego (Wisłoka i San).

Według prognoz IMiGW, w ciągu najbliższej doby wzrośnie poziom wód na dopływach Odry. Na terenach podgórskich i górskich przekroczone mogą być stany alarmowe, w pozostałych rejonach - ostrzegawcze.

Ulewy i burze szybko nie miną

Niestety, jutro według zapowiedzi synoptyków, będzie jeszcze gorzej. Od Kotliny Kłodzkiej po Tatry należy spodziewać się intensywnych opadów - takich od 50 do 90 litrów na metr kwadratowy - mówi Robert Wójcik z biura prognoz meteorologicznych Cumulus. Niespokojnie zapowiada się także w północno-wschodniej części kraju. Tam strefa frontowa przyniesie burze z wichrami. Porywy wiatru mogą osiągać nawet 70 km/godz. - dodaje synoptyk.

Na lepszą pogodę w całym kraju będzie trzeba poczekać do przyszłego tygodnia.

W każdej chwili możesz wysłać nam informację, zdjęcia lub film na Gorącą Linię RMF FM.

1. Wyślij informację SMS-em lub zdjęcia MMS-em na numer Gorącej Linii:


600 700 800

2. Możesz też wysłać zdjęcia i filmy e-mailem:


fakty@rmf.fm

3. Możesz skorzystać ze specjalnego formularza.

Piotr Glinkowski, Maciej Grzyb, Krzysztof Zasada