Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin przyznał, że zaskoczył go wynik głosowania, w którym Senat nie zgodził się na zatrzymanie i aresztowanie Stanisława Koguta. Według niego powodem była źle pojęta solidarność. Oświadczenie w tej sprawie wydały wieczorem Solidarna Polska i Porozumienie.

Senator Stanisław Kogut /Radek Pietruszka /PAP

Jestem zaskoczony, bo ci senatorowie, którzy zdecydowali się głosować przeciwko temu wnioskowi, chcieli chyba wszystkim Polakom powiedzieć, że jednak nie ma w Polsce równości wobec prawa - powiedział Sasin w TVP Info.

To przecież nie jest tak, że Senat miał swoim głosowaniem senatora Koguta wsadzić do aresztu, Senat dawał tylko szansę sądowi, żeby się w tej sprawie wypowiedzieć, ostateczna decyzja była decyzją sądu. Źle się stało, ze sąd w tej sprawie nie może ocenić dowodów i zdecydować - tłumaczył

Pytany o powody głosowania, Sasin odpowiedział: "Myślę, że to jakaś źle pojmowana solidarność zadziałała". Wydaje mi się że senatorowie jednak powinni wiedzieć, że są pewne zasady, a te zasady mówią wyraźnie: jeśli wobec kogoś są tak poważne zarzuty jak wobec senatora Koguta, to należy jednak spowodować, że organa ścigania i organa wymiaru sprawiedliwości będą w tej sprawie działały bez żadnych przeszkód - analizował.

Jak ocenił, "niedobrze się stało, że senator Kogut został potraktowany inaczej niż każdy inny obywatel". Równość wobec prawa (...) jest fundamentem państwa sprawiedliwego i demokratycznego" - dodał.

Zdaniem Sasina senatorowie PiS powinni wziąć pod uwagę, że "opozycja będzie chciała cynicznie to głosowanie wykorzystać, żeby bronić swoich polityków, swoich kolegów przed odpowiedzialnością karną".

Stanowcze oświadczenie Solidarnej Polski i Porozumienia

"Solidarna Polska i Porozumienie zgodnie wyrażają głębokie ubolewanie w związku z podjęciem przez Senat RP uchwały w sprawie niewyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora RP Stanisława Koguta oraz uchwały w sprawie niewyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności za wykroczenia senatora RP Jana Rulewskiego" - czytamy w oświadczeniu obu partii wydanym po wyjazdowym spotkaniu parlamentarzystów, które odbyło się w Sobieniach Królewskich.

"Zgodnie oświadczamy, iż wszyscy muszą być równi wobec prawa. Nie przesądzając winy, silne państwo powinno walczyć z korupcją i przestępczością w każdej postaci" - podkreślono.

Solidarna Polska i Porozumienie zapowiedziały także, że w imię jawności i transparentności, przygotują projekt zmian w regulaminie Senatu, który będzie gwarantował, że w przyszłości podobne głosowania, również w Senacie, będą w pełni jawne. Jak argumentują, "aktualnie głosowanie nad wyrażeniem zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora na mocy regulaminu Senatu RP ma charakter tajny".

Solidarna Polska oraz Porozumienie deklarują wolę kontynuowania współpracy z Prawem i Sprawiedliwością podczas zbliżających się wyborów samorządowych, europejskich i parlamentarnych" - czytamy w oświadczeniu.


Senat nie zgodził się w piątek na zatrzymanie i areszt wobec senatora Koguta, o co wystąpiła do Izby prokuratura. Za wyrażeniem zgody głosowało 32 senatorów, przeciw było 37, a 19 wstrzymało się od głosu. Do wyrażenia zgody potrzeba było 51 głosów.

W grudniu ub.r. CBA zatrzymało pięć osób podejrzewanych o korupcję, wśród nich syna senatora Koguta, Grzegorza - wiceprezesa małopolskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym; której prezesem jest senator Kogut. Prokuratura chce postawić zarzuty, m. in. przyjęcia korzyści majątkowej na rzecz fundacji, również senatorowi Kogutowi, który zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.

(mn)