W Olsztynie powstanie pułapka na dziki. Urzędnicy podpisali umowę z firmą, która zbuduje ją za 4 tysiące złotych. Powstanie ona w okolicy osiedla Zielona Górka. Będzie to już trzecia taka pułapka na obrzeżach miasta.

Dziki przeszły nietypową ewolucję - mówi Ryszard Czeraszkiewicz, miejski łowczy

Dwie poprzednie pułapki - jak twierdzi Straż Miejska - bardzo dobrze spełniały swoje zadanie, problem w tym, że dziki postanowiły się przenieść. Teraz najczęściej widać je na osiedlu Zielona Górka, dlatego zadecydowano, że tam należy zbudować nową pułapkę.

To najlepszy sposób na dziki - przekonuje Jarosław Lipiński, zastępca komendanta olsztyńskiej straży miejskiej. Przecież w mieście nie będziemy ich odstrzeliwać. Z drugiej strony, chodząc swobodnie po ulicach, stwarzają zagrożenie dla ludzi i dla siebie - argumentuje.

Pułapka to ogrodzony, drewniany kojec, do którego dziki zwabiane są za pomocą pożywienia. W środku, nad samą ziemię, znajdują się sznurki. Gdy dzik zahaczy o któryś z nich pułapka się zamyka. Następnie zwierzęta są ładowane do specjalnego samochodu i wywożone do ośrodka hodowli dzikich zwierząt.

Taka pułapka może się przydać. Bo obecnie dziki w ich okolicy pojawiają się niemal codziennie - mówią mieszkańcy Zielonej Górki.