​W Deszcznie w województwie lubuskim zdiagnozowano ognisko wirusa grypy H5N8 - poinformował Lubuski Urząd Wojewódzki. W wydanym komunikacie stwierdzono, że na razie nie odnotowano na świecie przypadków zachorowań na wirusa tej grypy wśród ludzi.

Zdjęcie ilustracyjne / AXEL HEIMKEN /PAP/EPA

Jak przekazała rzecznik wojewody lubuskiego Aleksandra Chmielińska-Ciepły, na fermie w Deszcznie padło ok. 700 gęsi. Po wykryciu wirusa, kilkaset pozostałych żywych ptaków zostanie zutylizowanych.

Na fermie pracują strażacy i służby weterynaryjne. Zostaną rozłożone maty dezynfekcyjne i będą podjęte inne czynności związane z dezynfekcją tego gospodarstwa - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik.

W związku z wystąpieniem wirusa odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Po nim wojewoda lubuski zarządził wyznaczenie obszaru zapowietrzonego - wokół ogniska o promieniu ok. 3 km oraz obszar zagrożony - wokół ogniska o promieniu ok. 10 km. W danych strefach od dziś działać będą służby, straże i inspekcje.

Wojewoda wprowadził też zakaz karmienia ptactwa na zewnątrz. Chodzi o to, żeby wysypana karma nie zwabiła dzikich, zainfekowanych H5N8 ptaków. 

"Służby sanitarne województwa lubuskiego podejmą działania zgodnie z obowiązującymi procedurami na wypadek wystąpienia na terenie Polski wirusa grypy ptaków obejmując nadzorem epidemiologicznym osoby z kontaktu" - podano w komunikacie.

(abs)