Minister Bartosz Arłukowicz może mieć kolejny problem na głowie. Naczelna Rada Lekarska zamierza zaskarżyć pakiet onkologiczny do Trybunału Konstytucyjnego. Prezes Izby Maciej Hamankiewicz twierdzi, że reforma szefa resortu zdrowia wprowadza nierówność w dostępie do leczenia i segreguje pacjentów na lepszych i gorszych.

Źle rozpoczyna się Nowy Rok dla pacjentów. Część przychodni będzie zamknięta, bo fiaskiem zakończyły się rozmowy lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego z Ministerstwem Zdrowia. czytaj więcej

Samorząd lekarski złoży wniosek do trybunału najwcześniej na początku lutego, bo wtedy zbiera się Naczelna Rada Lekarska. To ona musi podjąć w tej sprawie ostateczną decyzję. Prezes Hamankiewicz przekonuje, że to raczej formalność, bo ma już ekspertyzy prawne wskazujące na niezgodność pakietu onkologicznego z konstytucją. Przekonuje, że można mówić o segregowaniu chorych, bo tym właśnie jest wybór lekarza: wystawić Kartę Leczenia Onkologicznego i skierować na szybka ścieżkę diagnostyki, czy ustawić pacjenta w długiej kolejce do badań.

Lekarz musi podjąć decyzję, kogo szybciej, kogo natychmiast, a kogo nie jest w stanie objąć opieką. Po takiej wręcz segregacji chorych - mówi.

Jego zdaniem nowe przepisy zmuszają lekarzy do wyboru - który chory jest dla nich ważniejszy. 

Zmuszanie lekarzy do dokonywania wyboru, kogo mają leczyć w pierwszej kolejności, może prowadzić do dramatycznych dla pacjentów decyzji. Sposób diagnozowania chorych - proponowany przez Ministerstwo Zdrowia - przywołuje na myśl najgorsze skojarzenia związane z historycznie napiętnowanym słowem "segregacja". Sugerowane przez Ministerstwo Zdrowia "segregowanie chorych" według ważności choroby i kierowanie ich lub nie do dalszej diagnostyki jest nie do przyjęcia. Dramat ludzi chorych onkologicznie często jest równy dramatowi pacjentów dotkniętych innymi chorobami. Lekarze, dla których dobro pacjenta jest najważniejsze, muszą przeciwko temu stanowczo zaprotestować, gdyż to uwłacza godności pacjenta i narusza prawa chorych - pisze Hamankiewicz w liście do lekarzy i pacjentów.

Hamankieiwcz dodaje, że tymi, którzy paradoksalnie mogą mówić o szczęściu, będą w w nowym systemie pacjenci z podejrzeniem raka, którzy zostaną skierowani na szybką ścieżkę, ale badania ostatecznie wykluczą nowotwór. Jak mówi Izba Lekarska, cały czas czeka na interwencję premier Ewy Kopacz.