Andrzej Czuma został uroczyście wprowadzony do resortu sprawiedliwości przez Grzegorza Schetynę. Jak jednak zauważył reporter RMF FM, ciepłe gesty i słowa wicepremiera przed ceremonią kłóciły się z tym, co mówił o Czumie już po uroczystości.

Andrzej Czuma zostanie nowym ministrem sprawiedliwości. Zastąpi na tym stanowisku Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który podał się do dymisji po samobójstwie jednego ze sprawców porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika. W piątek o godz. 18, w Pałacu Prezydenckim, Czuma oficjalnie odbierze nominację. czytaj więcej

Mam dla was dobrą wiadomość, biorę się do pracy - powiedział Czuma dziennikarzom przed wejściem do ministerstwa. To nowy początek - zaznaczył Schetyna. Na linii wicepremier – minister sprawiedliwości jednak zazgrzytało.

Grzegorz Schetyna oczekuje, by Andrzej Czuma jak najszybciej otoczył się doświadczonymi współpracownikami, znalazł nowych wiceministrów i wyznaczył prokuratora krajowego. Nowy szef resortu sprawiedliwości od kilku dni unika podawania terminów, Schetyna je wyznacza. Jak najszybciej, do końca tygodnia. Myślę, że to jest ten czas - stwierdził wicepremier.

Schetyna, wprowadzając Czumę do resortu mówił, że to początek rządów w sprawach bezpieczeństwa. Gdy jednak wyszedł z budynku, skrytykował jego pomysł szerszego dostępu Polaków do broni. Ja nie jestem zwolennikiem tej ustawy. Tak delikatnie powiem - podkreślił. Warto przy tej okazji zaznaczyć, że to MSWiA a nie resort sprawiedliwości trzyma pieczę nad tą ustawą.