Kobieta, której ciało znaleziono w sobotę w mieszkaniu w Tychach została uduszona - tak wykazała sekcja zwłok. Mężczyzna, z którym mieszkała tego samego dnia zginął pod kołami pociągu.

Zdj. ilustracyjne /md /RMF24.pl

Niewykluczone, że mężczyzna najpierw zabił swoją partnerkę, a później popełnił samobójstwo. Para miała dwoje kilkuletnich dzieci - są one teraz pod opieką dziadków. 

W sobotę rano przy torach w Tychach znaleziono ciało mężczyzny. Początkowo przypuszczano, że to kolejne potrącenie osoby, która przechodziła przez torowisko. Policja ustaliła, że ofiarą jest 32-letni mieszkaniec Tychów.

W tym samym czasie ojciec mężczyzny, który nie wiedział jeszcze nic o znalezionym ciele przy torach, poszedł do mieszkania swojego syna. Był zaniepokojony, bo w piątek 32-latek przyprowadził do niego dwoje swoich dzieci, zostawił je i więcej się nie odezwał. Chciał więc sprawdzić, czy coś się stało. 

Ojciec 32-latka poszedł do jego mieszkania razem z ojcem przyjaciółki swojego syna. Kiedy mężczyźni weszli do środka, pod łóżkiem znaleźli ciało 32-letniej kobiety. 

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(mn)