Żadne wyniki badań przeprowadzanych u Kamili Skolimowskiej nie dawały powodów, by niepokoić się o jej zdrowie - mówi reporterowi RMF FM Hubert Krysztofiak jeden z lekarzy naszej złotej medalistki olimpijskiej. Według niego śmierć naszej zawodniczki nie nastąpiła z przyczyn kardiologicznych.

Nie żyje Kamila Skolimowska. Tragedia wydarzyła się podczas zgrupowania w Portugalii. Wybitna polska lekkoatletka, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem poczuła się źle w czasie treningu. Po przewiezieniu do szpitala straciła przytomność i mimo trwającej ponad godzinę reanimacji zmarła.... czytaj więcej

Kamila Skolimowska była, podobnie jak inni zawodnicy kadry, regularnie badana. Hubert Krysztofiak twierdzi, że jej śmierć to dla niego szok i zaskoczenie. Kamila była naszą pacjentką od wielu lat. Mieliśmy bardzo dużą bazę informacji na temat jej stanu zdrowia i nie ma tam takiego elementu, który mógłby nam zasugerować nam takie ryzyko - mówi reporterowi RMF FM dyrektor Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej:

Krysztofiak dodaje, że jeśli cokolwiek byłoby nie tak, udałoby się to wcześniej wykryć. Według lekarza polski system badań profilaktycznych jest bardzo szczegółowy. Te badania są wykonywane często, co sześć miesięcy zawodnicy są obligowani, żeby je wykonywać. Są dosyć rozbudowane i w istotnej części nastawione na diagnostykę kardiologiczną - zapewnia:

Hubert Krysztofiak nie chce spekulować, co było przyczyną śmierci Kamili. Chce poczekać na sekcję zwłok. Wybitna polska lekkoatletka, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem poczuła się źle w czasie wczorajszego treningu. Po przewiezieniu do szpitala straciła przytomność i mimo trwającej ponad godzinę reanimacji zmarła. Miała 26 lat.