"Po niedawnym odwołaniu prezesa PZU premier Beata Szydło groziła Jarosławowi Kaczyńskiemu swoją dymisją" - donosi "Newsweek" i podaje, że prezes PiS uległ Szydło i nakazał odkręcenie zmian w spółce, ale konflikt zepsuł relacje między nimi. "Prezes planuje rekonstrukcję rządu przy okazji partyjnego kongresu. W grę wchodzą wszystkie warianty, włącznie z wymianą premiera" - cytuje tygodnik swych rozmówców z Nowogrodzkiej.

Premier Beata Szydło (fot. Radek Pietruszka) i prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. Marcin Obara) /Radek Pietruszka, Marcin Obara /PAP

Według "Newsweeka", kształt rekonstrukcji rządu nie jest jeszcze przesądzony, a nad przygotowaniem zmian pracuje Jarosław Kaczyński.

Prezes nie podjął jeszcze decyzji, jak głęboka będzie to rekonstrukcja. Wszystkie możliwości wchodzą dziś w grę, włącznie z najbardziej radykalnym wariantem, czyli z wymianą premiera - cytuje tygodnik polityka zbliżonego do Jarosława Kaczyńskiego.

"Newsweek" przytacza opinie o tym, że "Beata zaczęła drażnić Jarosława" i że "pani premier stąpa po cienkim lodzie, doszło do próby szantażu".

Według rozmówców "Newsweeka" Beata Szydło miała zagrozić Kaczyńskiemu dymisją po niespodziewanym odwołaniu prezesa PZU Michała Krupińskiego i przekazaniu kontroli nad spółką wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemuczytamy w artykule. Tygodnik cytuje swego informatora, który stwierdził, że "do roszady doszło za plecami pani premier", a ta potraktowała sprawę ambicjonalnie i - grożąc dymisją - wymusiła odkręcenie zmian.

Prezes PiS ostatecznie uległ Szydło. Nakazał odebranie Morawieckiemu nadzoru nad PZU, przekazanie go szefowej rządu i wybór nowego prezesa spółki - czytamy.

Rozmówca "Newsweeka" z PiS zaznacza jednak, że sytuacja bardzo Jarosława Kaczyńskiego zirytowała.

Tygodnik cytuje również "polityka zbliżonego do Nowogrodzkiej", który twierdzi: Jeśli rekonstrukcja obejmie szefową rządu, to jej następcą musiałby zostać Jarosław. Nikt inny nie wchodzi w grę, to oczywiste.


Źródło: newsweek.pl

(e)