​We włoskim areszcie jest Paweł M., ps. "Misiek" - poszukiwany listem gończym herszt kiboli Wisły Kraków. Wczoraj zatrzymano go w miejscowości Cassino, na południe od Rzymu.

"Misiek" najprawdopodobniej trafi do Polski w przyszłym tygodniu, gdyż tyle mogą trwać procedury ekstradycyjne. Polskie służby śledcze muszą się najpierw zwrócić do swoich włoskich odpowiedników. Śledczy przygotowali już listę zarzutów dla Pawła M.

No nie potrwa 4-5 dni, pewnie dłużej, a wtedy zostanie zorganizowany konwój. To już jest kwestia techniczna, czy to będzie konwój z samolotem czy też w inny sposób - mówi Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji.

Paweł M. został zatrzymany, gdy jechał samochodem niedaleko Rzymu. Podczas zatrzymania próbował jeszcze zmylić włoskich stróżów prawa, pokazując im fałszywy dowód osobisty. Co ważne Paweł M. próbował uciec do kraju, z którym Polska nie ma podpisanej umowy o ekstradycji. Zatrzymano go dzięki pracy policjantów z Krakowa i Centralnego Biura Śledczego Policji.

"Misiek" uważany jest za jednego z najgroźniejszych liderów polskich pseudokibiców. Związany jest z bojówką kiboli Wisły Kraków. Był już karany miedzy innymi za rzuceniem nożem w piłkarza Parmy Dino Baggio czy kradzież maczet ze sklepu. W maju - tuż przed wielką akcją policji, w której zatrzymano kilkadziesiąt osób - uciekł do Włoch.

To właśnie "Misiek" miał też kierować gangiem handlującym narkotykami w Małopolsce i na Śląsku, oraz brać udział w kilku pobiciach, w tym jednym ze skutkiem śmiertelnym.

(az)