Wyłudzenia kredytów bankowych, łapownictwo i powoływanie się na wpływy w policji zarzuciła prokuratura świadkowi koronnemu Jarosławowi Ł. ps. "Masa". Zarzuty usłyszało także pięć innych osób, w tym funkcjonariusz policji i urzędnik celno-skarbowy z Łodzi.

Jarosław Ł., ps. "Masa" /Jakub Kaczmarczyk /PAP

Prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosków o tymczasowe aresztowanie "Masy" oraz naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Zbigniewa G.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą prokuratorzy z wydziału zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

Naczelnik tego wydziału prok. Maciej Florkiewicz poinformował PAP, że Jarosławowi Ł. ps. "Masa" przedstawiono łącznie osiem zarzutów, dotyczących szeregu oszustw, wręczania łapówek oraz powoływania się na wpływy w policji. Florkiewicz zaznaczył, że sprawa nie dotyczy żadnego z postępowań, w których "Masa" jest świadkiem koronnym.

Prokurator zarzucił Jarosławowi Ł., że między 8 sierpnia a 30 września 2012 roku wyłudził za pomocą nierzetelnych dokumentów kredyty i pożyczki na łączną kwotę ponad 668,5 tys. zł w ośmiu bankach - w Warszawie, Łodzi oraz innych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego.

Jarosław Ł. podejrzany jest również o to, że od 3 czerwca 2014 roku do 1 lipca 2015 roku w Łodzi oraz w innych miejscowościach na terenie woj. łódzkiego "wielokrotnie udzielał korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych", a także dwóch ton produktu grzewczego pelletu o wartości blisko 1,5 tys. zł Zbigniewowi G., pełniącemu funkcję Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Jak informuje prokuratura, "korzyści wręczane były w celu zapewnienia sobie pomocy i przychylności wspomnianego naczelnika w zakresie podejmowanych z urzędu lub z jego inicjatywy czynności służbowych".

Jarosławowi Ł. - według prokuratury - wspólnie i w porozumieniu z synem Mariuszem Ł. oraz przedsiębiorcą z Łodzi Wojciechem Z. 29 czerwca 2015 roku wręczył łapówkę - 2 tys. zł - pracownikowi z II Urzędu Celnego w Łodzi Grzegorzowi S. Miało to związek z postępowaniem prowadzonym przeciwko Mariuszowi Ł. o uszczuplenie podatku akcyzowego z tytułu sprowadzenia samochodu marki audi - poinformował Florkiewicz.

Mariuszowi Ł. i Wojciechowi Z. także przedstawiono zarzut wręczenia łapówki. Natomiast Grzegorzowi S. zarzucono, że przyjął te pieniądze, za co grozi kara do 8 lat więzienia.

"Masa" usłyszał też zarzuty powoływania się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi i pośredniczenia "w załatwieniu sprawy naboru do służby w policji". Ponadto, według prokuratora, Jarosław Ł. dwukrotnie - 30 grudnia 2014 roku oraz 19 maja 2016 roku - złożył fałszywe zeznania w sprawie o wykroczenie drogowe prowadzonej przez Komendę Miejską Policji Łodzi, a następnie przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia.

Przedstawiono mu również zarzut oszustwa na szkodę właściciela firmy budowlanej, który za ułożenie kostki brukowej na terenie posesji zajmowanej przez Jarosława Ł. nie dostał należnej zapłaty w kwocie 160 tys. zł. O oszustwo to podejrzany jest także przedsiębiorca z Opola Janusz A., który działał wspólnie Jarosławem Ł. i innymi osobami.

Jarosławowi Ł. za zarzucane przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty dotyczące przyjmowania łapówek od "Masy" i od przedsiębiorcy z Opola Marka K. usłyszał naczelnik Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi Zbigniew G. Prokurator zarzucił mu, że ujawnił Jarosławowi Ł., czyli osobie nieuprawnionej, informacje, które naczelnik uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych - podała prokuratura.

Zbigniew G. jest też podejrzany o przyjęcie od Jarosława Ł. obietnicy korzyści majątkowej "za udzielenie pomocy w uzyskaniu przez ustalonego kandydata pozytywnego wyniku rozmowy kwalifikacyjnej podczas procedury przyjęcia do służby w policji".

Wobec Jarosława Ł. i Zbigniewa G. prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosków o ich tymczasowe aresztowanie. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowane zostaną dozory policji, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe.

Prokuratura podkreśla, że śledztwo ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.

(az)