​Znany polski podróżnik i polarnik Marek Kamiński wyrusza na swoją nową wyprawę. Tym razem chce pokazać, ze można podróżować po świecie nie pozostawiając swoich śladów w środowisku naturalnym. Dlatego chce pojechać samochodem elektrycznym aż do Japonii.

Marek Kamiński samochodem elektrycznym chce dotrzeć do Japonii /Maciej Pałahicki /RMF FM

Kamiński ma do pokonania 15 tysięcy kilometrów, częściowo po bezdrożach Mongolii.

Jak mówi, wie że nie będzie łatwo i dużym wyzwaniem będzie znalezienie miejsc, w których będzie można ładować samochód, ale na tym właśnie polega wyzwanie i podróżnik chce pokazać, że jest to możliwe. 

We wtorek wystartował z Zakopanego, gdzie skończyła się jego poprzednia wyprawa (No Trace Tatra), podczas której przeszedł pieszo dookoła Tatr i spotykał ludzi, dla których te góry są czymś ważnym i chcą dbać o ich dobro. Pokazał, że można przemierzać te góry nie zostawiając w nich śladów, nie śmiecąc i nie niszcząc. 

Prolog prowadzić będzie przez Polskę. Podróżnik startuje z Zakopanego, a 29 maja wyruszy do Japonii z Gdyni.

(ł)