W sytuacji bardzo dużej dysproporcji poparcia dla PiS i partii opozycyjnych, bardzo ważne jest zbudowanie bloków wyborczych opozycji, żeby jak najwięcej sejmików pozostało w rękach opozycji parlamentarnej - powiedziała w Bydgoszczy szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Zauważyła też, że lider Prawa I Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński “chyba nigdy nie był tak schowany za rządem jak dziś”.

Katarzyna Lubnauer / Leszek Szymański /PAP

Zaczynamy rozmowy koalicyjne. Rozmawiamy na szczeblu krajowym głównie o sejmikach wojewódzkich, a w regionach są rozmowy miejscowe. Staramy się zawierać koalicje, dlatego że mamy taki moment w tej kadencji Sejmu, (że) bardzo ważne jest, żeby opozycja nauczyła się współpracować i żeby była w stanie stworzyć wspólne listy na wybory samorządowe - mówiła szefowa Nowoczesnej. Lubnauer zaznaczyła, że Nowoczesna jest otwarta na wszelkiego rodzaju ruchy miejskie, środowiska samorządowe i osoby aktywne w swoim środowisku, a wszędzie współpracuje z ruchami kobiecymi.

Zachęcamy też do tego, żeby osoby, które chcą się zaangażować w wybory samorządowe, nawet nie przystąpić do partii, przychodziły do nas. Również będziemy szukać osób, które chcą pilnować, żeby wybory odbyły się uczciwie, dlatego, że po zmianie ordynacji istnieje duże ryzyko fałszowania wyborów. Zachęcam, żeby przychodzić do nas, zapisywać się do partii, jak również zgłaszać akces (do) udziału w wyborach samorządowych - podkreśliła.

Lubanuer zapewniła, że Nowoczesna na pewno wystawi kandydatów do sejmików. Jeżeli chodzi o miasta, to będą to różne koalicje, z różnymi kandydatami na prezydenta. (...) Nie ma takiej partii, która wystawiałaby wszędzie listy w wyborach samorządowych z tego prostego powodu, że to jest kilkanaście tysięcy miejsc w całym kraju, ale również nie ma takiego powodu. Wybory w małych gminach powinny być jak najdalej od polityki, gdzie startują lokalni działacze, ludzie, którzy niekoniecznie muszą mieć szyldy partyjne - oceniła szefowa Nowoczesnej.

Podkreśliła, że zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami pierwsi kandydaci na prezydentów miast będą przedstawiani pod koniec pierwszego kwartału. Jeżeli chodzi o rozmowy koalicyjne, będziemy starali się stworzyć pewną mapę drogową i ustalić harmonogram, tak żebyśmy wiedzieli od którego momentu możemy mówić o powodzeniu, albo fiasku rozmów - dodała Lubnauer.

Zdaniem Lubnauer, rosnące poparcie w sondażach dla PiS, to zarówno dobra sytuacja gospodarcza, wynikająca z koniunktury światowej, jak i "efekt Morawieckiego"+. Mamy też do czynienia z sytuacją, w której Jarosław Kaczyński chyba nigdy nie był tak schowany za rządem jak dziś, schował też praktycznie wszystkich kontrowersyjnych ministrów, jak Antoni Macierewicz, Jan Szyszko, Witold Waszczykowski" - dodała. 

(mn)