Specjalna komisja litewskiego sejmu zbada doniesienia zawarte w raporcie służb bezpieczeństwa, a dotyczące kontaktów ludzi prezydenta Litwy Rolandasa Paksasa z międzynarodowymi organizacjami przestępczymi. Pierwsze wnioski posłowie mają przedstawić do 1 grudnia.

Dzisiejsze, pierwsze posiedzenie komisji odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Posłowie nie zdecydowali jeszcze, czy praca komisji będzie tajna, czy jawna. O tym sejm zadecyduje w czwartek. Jutro komisja przesłucha pierwszych świadków, m.in. dyrektora Państwowego Departamentu Bezpieczeństwa, Meczysa Laurinkusa.

Zadaniem komisji – jak wyjaśniał dziennikarzom jej przewodniczący - będzie ustalenie, jaki wpływ na działanie prezydenta miało jego otoczenie, czy ludzie z jego otoczenia mieli powiązanie z osobami podejrzanymi, a także czy jest jakieś pisemne porozumienie między prezydentem Rolandasem Paksasem a szefem litewskiej firmy Avia Baltika Jurijem Borisowem, najhojniejszym sponsorem prezydenckiej kampanii wyborczej Paksasa.

Pomimo chmur gromadzących się nad jego głową, pomimo apeli litewskiego parlamentu, prezydent Litwy Rolandas Paksas chce dziś wyruszyć w oficjalną podróż po Europie Zachodniej. Litewski przywódca zapewnia, że nie miał żadnych kontaktów z rosyjską mafią, o co oskarża go opozycja. czytaj więcej

W opinii wielu polityków komisja będzie musiała odpowiedzieć też na pytanie, czy Paksas może nadal zajmować stanowisko prezydenta.

Państwowy Departament Bezpieczeństwa ma przekazać komisji parlamentarnej cały zebrany materiał na temat podejrzanych kontaktów osób z otoczenia prezydenta, a także nagrania rozmów telefonicznych.

16:25