Czy polskim sądom grozi paraliż? Od 1 stycznia obowiązują nowe przepisy, zgodnie z którymi tylko lekarze sądowi mogą usprawiedliwiać nieobecność w sądzie lub prokuraturze. Tego typu specjalistów jest jednak jak na lekarstwo – m.in. w Pile i Lesznie nie ma ani jednego uprawnionego do wypisywania zwolnień lekarza. Resort sprawiedliwości zapowiada zmianę prawa.

Czy polskim sądom grozi paraliż? Od jutra zaczną obowiązywać nowe przepisy, zgodnie z którymi tylko lekarze sądowi będą mogli usprawiedliwiać nieobecność w sądzie lub prokuraturze. Problem w tym, że tych lekarzy jest stanowczo za mało. W Małopolsce zabraknie 590 lekarzy sądowych, na Dolnym Śląsku... czytaj więcej

Dla sądów podległych Sądowi Okręgowemu w Poznaniu zgodziło się pracować tylko 24 lekarzy, połowa w samym Poznaniu. Warunki finansowe rzeczywiście może nie są zbyt zachęcające, ale nie wszystko się prosto przelicza w życiu na pieniądze - mówi wielkopolskiemu reporterowi RMF FM lekarz sądowy Izabella Pawlik.

Nie jest dobrze również w Małopolsce. W Sądzie Okręgowym w Krakowie pracuje tylko 21 lekarzy. Niestety nie ma wśród nich kardiologów czy okulistów. Każdy przypadek nieobecności musi więc być przeanalizowany przez sędziego. Jeśli jest tak, że takiego lekarza by nie było, to nie możemy winić strony, że rozprawa się nie odbyła lub obecność jest nieusprawiedliwiona. Wtedy musimy to stronie usprawiedliwić. Jeśli jednak strona nie poczyniła starań, nie poszła do lekarza ogólnego, wtedy wina spada na tę stronę - mówi krakowski sędzia Waldemar Żurek.

We Wrocławiu chęć współpracy z sądem zgłosiło jedynie 9 lekarzy. A jak sprawdził reporter RMF FM Maciej Stopczyk, potrzeba nawet 400 medyków. Posłuchaj:

Zmienimy prawo, by było więcej lekarzy sądowych

Rzecznik resortu sprawiedliwości w rozmowie z reporterką RMF FM zapowiada zmianę przepisów. Nowe prawo wejdzie w życie prawdopodobnie późną wiosną, nowe przepisy muszą bowiem wcześniej trafić do konsultacji społecznych. Mają one uprościć zasady naboru lekarzy sądowych i wprowadzić mniej restrykcyjne wymagania - tłumaczy Grzegorz Żurawski.

Nowe przepisy nie regulują niestety tego, na co lekarze sądowi narzekają najbardziej, czyli zarobków - mówi sędzia Wojciech Małek. Wynagrodzenie za tę czynność w stosunku do odpowiedzialności jest nieatrakcyjne, po prostu - zaznacza. Zarobek lekarza sądowego to kwota rzędu kilkuset złotych miesięcznie.