Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oceni w TVP Info, że wniosek PO o odwołanie go z funkcji był "szukaniem zaczepki", próbą odwrócenia uwagi od działań rządu i PiS, "od spraw nazywanych dobrą zmianą". Pytany o planu Sejmu na najbliższy czas zdradził, że do końca roku Sejm powinien sfinalizować pracę na ustawą ws. obniżenia wieku emerytalnego.

Marek Kuchciński /PAP/Tomasz Gzell /PAP

Sejm odrzucił wniosek PO o odwołanie Kuchcińskiego. Według Platformy Kuchciński łamie konstytucję i regulamin Sejmu. Szef PiS Jarosław Kaczyński oświadczył z kolei, że to PO łamała prawa poselskie i nie ma moralnego prawa domagać się odwołania Kuchcińskiego.

Myślę, że opozycja generalnie rzecz biorąc szukała jakiejś zaczepki czy odwrócenia może nawet uwagi od ważnych spraw, które w Polsce dzieją się, i w Europie. I od spraw, które nazywamy dobrą zmianą - rządowi, większości parlamentarnej, prezydentowi Polski udają się działania, wprowadzane są różne zmiany, naprawiane jest państwo i trzeba było znaleźć jakąś zaczepkę, żeby trochę odwrócić uwagę. Ale rzeczywiście przyznaję - pierwszy raz w życiu (...) tak dużo o mnie mówiono, nie czułem się zręcznie - powiedział marszałek Sejmu w TVP Info. Ocenił, że zarzuty ze strony opozycji o "kneblowanie ust" są nieuprawnione. Ale z pokorą przyjmuję każdą krytykę" - dodał Kuchciński.

Marszałek Sejmu podzielił słowa prezesa PiS nt. sprawowania przez szefa PO Grzegorza Schetynę funkcji marszałka w czasie rządów koalicji PO-PSL. Kuchciński powiedział, że na tle innych marszałków z ówczesnej władzy Schetyna wyróżniał się oszczędnością w słowach, był decyzyjny i "nie angażował się w jakieś utarczki słowne".

Kuchciński był pytany, czym po wakacyjnej przerwie w pierwszej kolejności powinien zająć się Sejm. Marszałek powiedział, że jest szereg spraw, nad którymi pracuje izba, wymienił m.in. obywatelski projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę.

Na pewno powinniśmy sfinalizować do końca tego roku prace nad ustawą o obniżeniu wieku emerytalnego, to jest projekt prezydenta Rzeczypospolitej złożony kilka miesięcy temu, prace nad nim trwają w komisji sejmowej - dodał Kuchciński.

Ocenił, że zapewne dużą dyskusję wywołają dwa obywatelskie projekty przepisów dotyczące przerywania ciąży - jeden zakazuje tego w ogóle, mówił Kuchciński, drugi liberalizuje obecne przepisy. Dodał, że obecnie eksperci sprawdzają, czy projekty spełniają wszystkie formalne kryteria. Marszałek Sejmu powiedział, że do tej pory nie ma jednoznacznego stanowiska PiS w ich sprawie, ale przypuszcza, że "projekt liberalizujący" spotka się z negatywną oceną.

(mn)