"Obcując z kotem człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy" - mawiała Colette. Wiedzą o tym też kociarze, których pupile obchodzą dziś Światowy Dzień Kota. Eksperci twierdzą, że nawet najbardziej udomowiony kociak zostawia sobie jednak margines dzikości.

Posłuchaj felietonu Krzysztofa Kota

Kot nie jest zwierzęciem stadnym, jest samotnym łowcą, dlatego często mówimy o jego indywidualności. Jest przystosowany do tego, żeby radzić sobie sam. W relacjach z człowiekiem kot nie zabiega tak bardzo o względy człowieka jak pies. Pies jest zwierzęciem stadnym, bardzo tego stada potrzebuje i zalicza do niego również człowieka - mówi zoopsycholog Antonina Kondrasiuk.

Kot potrzebuje żyć w trzech wymiarach, potrzebuje wchodzić do góry, lubi z góry obserwować swoje otoczenie. Dlatego nie można mu zabronić wskakiwania na meble czy parapety. Kot musi żyć w ciekawym otoczeniu. Powinien mieć możliwość wyglądania przez okno, wychodzenia na zabezpieczony balkon - wbrew powiedzeniom koty nie zawsze spadają na cztery łapy. Niezbędna jest stymulacja i zabawa - wymienia Kondrasiuk.

W 2008 roku koty gościły w 33 proc. polskich domów - donosi magazyn "Kot". Ale nie każdy może być właścicielem kota. To zwierzę tylko dla cierpliwych. Relacja z kotem jest niesłychanie satysfakcjonująca. Wymaga ona uwagi, cierpliwości. Kotu trzeba dać dużo czasu, zanim się nawiąże z nim kontakt. Właściciele kotów to osoby, które mają spokojne, filozoficzne podejście do życia - zapewnia Kondrasiuk, specjalistka od zwierzęcych emocji.