Przed godz. 11 strażakom udało się odnaleźć samochód, który wpadł do rzeki Warta w Kostrzynie nad Odrą w Lubuskiem. Wewnątrz znaleziono ciała dwóch osób.

Strażacy prowadzą akcję wydobycia samochodu, który wpadł do Warty z nabrzeża w Kostrzynie nad Odrą /Lech Muszyński /PAP

Samochód wpadł do rzeki na przystani pasażerskiej nad Wartą między mostem drogowym a kolejowym w Kostrzynie nad Odrą.

Zgłoszenie o wypadku otrzymaliśmy około 8 rano. Z wywiadu ze świadkami wynika, że w samochodzie mogą być ludzie. Na miejsce zostali ściągnięci nurkowie z Gorzowa Wlkp. i Międzyrzecza - mówi rzecznik lubuskiej Straży Pożarnej Dariusz Szymura.

Akcję poszukiwawczą utrudniał wysoki poziom Warty i silny nurt rzeki. Na miejscu strażacy używali łodzi z sonarami. Płetwonurkowie zobaczyli w aucie ciała dwóch osób. Nie mogą wydobyć ich jednak pod wodą, najpierw muszą wyciągnąć pojazd na brzeg. Akcję utrudnia słaba przejrzystość wody i silny nurt. 

Samochód najpierw zostanie wyciągnięty na brzeg za pomocą dźwigu i dopiero wtedy służby otworzą pojazd. Po zakończeniu tej części akcji pracę rozpoczną policyjni technicy i prokuratorzy, którzy będą wyjaśniać okoliczności tragedii. 

Policji udało się zabezpieczyć nagranie z monitoringu, na którym widać prawdopodobnie samochód, który wjechał do rzeki. Nagranie jest jednak bardzo słabej jakości. 

(mpw)