Komitet Katyński uważa, że nadszedł czas by także z polskich miast usuwać sowieckie pomniki. Komitet solidaryzuje się z władzami Estonii i popiera decyzję jej władz o usuwaniu pomników czerwonego imperium.

Komitet Katyński solidaryzuje się z władzami niepodległej Estonii i popiera decyzję o usuwaniu sowieckich monumentów, pomników czerwonego imperium. Z oburzeniem przyjmujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej grożące zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Estonią - głosi oświadczenie Komitetu Katyńskiego.

Przypomniano w nim, że Estonia, tak jak i Polska, przez pół wieku doświadczyła okupacji radzieckiej, a sowieckie pomniki były i są świadectwem zniewolenia i kłamstwa, szowinizmu wielkoruskiego (...) Radzieckie pomniki lansowały i podbudowywały sowiecką wersję kłamstwa, przedstawiając Armię Czerwoną jako wyzwolicielkę ludów - napisano w oświadczeniu. Podkreślono, że nadszedł czas, aby z ulic polskich miast usunięto pomniki sowieckie, przywołujące epokę paragrafu śmierci i czasy grozy (...) To hańba, że na konserwację i utrzymanie tych 2 tys. sowieckich pomników z kieszeni polskiego podatnika nadal wydaje się miliony.

Ponad 70 osób zostało rannych podczas zamieszek w śródmieściu stolicy Estonii. Kilkuset najbardziej agresywnych demonstrantów zatrzymano. Uliczne walki to skutek środowego demontażu pomnika żołnierzy radzieckich. czytaj więcej

W nocy z piątku na sobotę już drugi dzień z rzędu doszło do rozruchów w śródmieściu stolicy Estonii, Tallinie. W pobliżu miejsca, z którego dzień wcześniej usunięto pomnik żołnierzy radzieckich z okresu II wojny światowej, demonstrowały przez wiele godzin setki osób, w zdecydowanej większości przedstawicieli mniejszości rosyjskiej w Estonii. Policja użyła pocisków gumowych, gazów łzawiących i armatek wodnych. Według porannego bilansu policyjnego, ranne i poszkodowane zostały 74 osoby, a około 600 zostało zatrzymanych przez policję. Jedna osoba zmarła.