Polska Federacja Tańca nie nadaje uprawnień do nauki tańca - mówi prezes federacji. Chodzi o sprawę obozu w Jastrowiu w Wielkopolsce, gdzie tańczyć uczą ludzie bez legitymacji instruktorów. W ramach pogotowia kolonijnego RMF FM zajmujemy się sprawą kontrowersyjnego - jak się okazuje - obozu tanecznego.

Jak się okazuje, trenerem może być praktycznie każdy, nawet niepełnoletni. Rodzice młodych uczestników obozu tanecznego w Jastrowiu w Wielkopolsce poprosili reporterów RMF FM o interwencję. Zaniepokoił ich fakt, że szkoleniowcom brak książeczek instruktorskich wydanych na podstawie wytycznych... czytaj więcej

O sprawie powiadomili nas rodzice dzieci tańczących w Jastrowiu. Nauczyciele tańca nie mają tam rejestrowanych przez ministerstwo sportu dokumentów potwierdzających prawo do nauki tańca.

Organizator obozu na naszej antenie wyjaśnił, że papiery instruktora są potrzebne, ale w szkole, a nie na obozie: Wszyscy ukończyli kurs stowarzyszenia sportowego, firmowane przez Polską Federację Tańca. To są uprawnienia, które w zupełności wystarczają, dają wiedzę do tego, żeby prowadzić zajęcia.

Wypowiedź zaskoczyła szefa Polskiej Federacji Tańca Piotra Patłoszyńskiego: Nasza organizacja nie wydaje uprawnień instruktorskich, ani nieletnim, ani pełnoletnim osobom. Organizator obozu w Jastrowiu rozróżnia instruktora tańca od osoby uczącej tańca. Tyle, że różnią się oni – jak mówi Patłoszyński: Jak piłkarz od trenera piłki nożnej. Taniec jest w tej chwili bardzo wyczynowy. Dla jednych sportem, dla innych sztuką, ale warto mieć taką wiedzę.