Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska ma nadzieję, że Sejm odrzuci weto prezydenta Andrzeja Dudy do ustawy o uzgodnieniu płci. Powtórzyła, że jeżeli prezydent dostarczy parlamentowi dokumenty do czwartku, to głosowanie ws. weta mogłoby się odbyć na ostatnim planowanym posiedzeniu Sejmu - w czwartek lub piątek.

Małgorzata Kidawa-Błońska /Jacek Turczyk /PAP
Pierwsze weto Dudy. "Czeka nas czarna noc, której Polacy powinni się obawiać"

"Jeżeli prezydent ma wątpliwości konstytucyjne, mógł skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ale ją zawetował. To świadczy o tym, że jest funkcjonariuszem PiS-u, nie jest człowiekiem gotowym ważyć racje i rozważać różne alternatywy dla dobra ludzi" - tak posłanka Anna Grodzka... czytaj więcej

Skoro udało nam się tę ustawę w dosyć spokojny sposób przyjąć w Sejmie, to jestem przekonana, że także tutaj damy radę. Ta ustawa była spokojnie procedowana i większość klubów miała świadomość, że jest to ustawa potrzebna i rozwiązująca problemy wielu osób - uważa Kidawa-Błońska.

W jej ocenie ustawa o uzgodnieniu płci była potrzebna, "bo takie osoby żyją wśród nas i ważne, żeby to prawo i sposób dochodzenia do niego był dla nich jak najprostszy i nie zmuszał do tak trudnych sytuacji jak pozywanie własnych rodziców w celu uzyskania sądowego orzeczenia o zmianie płci (dziś prawo wymaga takiej procedury - PAP). To jest niedopuszczalne i wydaje mi się, że ta ustawa jest dobra, bo upraszcza procedurę i czyni ją czytelniejszą. Dziwię się, że pan prezydent ją zawetował. W Sejmie nie budziła aż takich emocji".

W zamyśle autorów ustawa o uzgodnieniu płci miała dotyczyć wyłącznie procedur prawnych, nie dotykając kwestii medycznych. W myśl jej zapisów wniosek o uzgodnienie płci będzie mogła złożyć osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych i nie pozostaje w związku małżeńskim. Sprawy dotyczące uzgodnienia płci byłyby rozpatrywane w trybie nieprocesowym przez Sąd Okręgowy w Łodzi, który wybrano ze względu na fakt, że rozpatruje on podobne sprawy od lat i szybko podejmuje decyzje, często na jednej rozprawie. Prawomocne postanowienie sądu o uzgodnieniu płci miałoby być podstawą do wydania nowego aktu urodzenia oraz zmiany imion i nazwiska, wydania nowego aktu urodzenia, nowego numeru PESEL, dowodu osobistego.

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę o uzgodnieniu płci, wskazując m.in. na luki prawne. O decyzji Dudy poinformowała w piątek kancelaria prezydencka. "W opinii prezydenta RP ustawa jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Rozwiązania przyjęte przez parlament dopuszczają m.in. wielokrotną zmianę płci metrykalnej na podstawie uproszczonych procedur oraz nie wymagają wykazania trwałości poczucia przynależności do określonej płci. Ustawa dopuszcza także zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci" - napisano w komunikacie.

(mpw)