Pielęgniarki strajkujące w Szpitalu Powiatowym w Wyszkowie ogłosiły nad ranem, że udało się osiągnąć kompromis z dyrekcją placówki. "Nie wszystkie nasze żądania zostały spełnione, ale i tak jesteśmy zadowolone" - podkreśliła w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Dobrołowiczem szefowa strajku Jadwiga Pyt. Uczestniczący w rozmowach minister zdrowia prof. Marian Zembala zapowiedział podwyżki dla pielęgniarek i położnych w całym kraju.

W wyniku tych długich negocjacji osiągnęliśmy kompromis. Osiągnęłyśmy satysfakcjonującą podwyżkę, cofnięto nam wypowiedzenia dyscyplinarne - poinformowała przedstawicielka strajkujących. Jak dodała, protestujące pielęgniarki wracają na oddział.

Pielęgniarki rozczarowane rozmową z ministrem. "Nieprzygotowany"

"Minister przyjechał nieprzygotowany do rozmów" - usłyszał nasz reporter od pielęgniarek ze szpitala w Wyszkowie. W negocjacjach z protestującymi uczestniczy szef resortu zdrowia Marian Zembala. Po północy dołączył do niego też burmistrz Wyszkowa Grzegorz Nowosielski. Rozmowy trwają już... czytaj więcej

Minister zdrowia, który włączył się w negocjacje w sobotę, zapowiedział podniesienie płac dla pielęgniarek i położonych w całym kraju.

Strajk płacowy pielęgniarek w Szpitalu Powiatowym w mazowieckim Wyszkowie trwał od poniedziałku. Kilka przedstawicielek związku zawodowego zostało zwolnionych dyscyplinarnie.

Poparcie dla pielęgniarek z Wyszkowa wyraził Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), choć organizacja związkowa, która prowadziła spór, nie jest w nim zrzeszona.

Środowisko pielęgniarskie od dłuższego czasu domaga się zmian w systemie ochrony zdrowia, głównie dotyczących kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, udzielanych przez pielęgniarki i położne. Pod koniec kwietnia w różnych miastach pielęgniarki zorganizowały akcje protestacyjne, w maju w niektórych placówkach odbył się strajk ostrzegawczy - pielęgniarki na dwie godziny odeszły od łóżek pacjentów, zaś w części placówek organizowano protesty w innej formie.

Wśród postulatów OZZPiP, jest m.in. określenie przy kontraktowaniu świadczeń zdrowotnych z NFZ niezbędnej liczby pielęgniarek i położnych na poszczególnych oddziałach (tak, jak jest to w przypadku lekarzy), a także wzrost wynagrodzeń - w ocenie pielęgniarek byłby to czynnik powstrzymujący emigrację i odejścia z zawodu, a także zachęta dla młodych osób do podjęcia studiów pielęgniarskich.

Resort zdrowia zapowiedział poprawę zarobków pielęgniarek i położnych przez wprowadzenie nowych, odrębnie kontraktowanych świadczeń, które będzie mogła wykonywać tylko ta grupa zawodowa. Dzięki temu rozwiązaniu dyrektorzy szpitali nie będą mogli pieniędzy z NFZ przeznaczać na inne cele. Planowane jest również określanie w kontraktach kwalifikacji i minimalnej obsady pielęgniarek.