Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna poinformował, że w październiku Platforma przedstawi „gabinet cieni”. Jak podkreślił, nie będzie to przyszła Rada Ministrów, ale zespół ludzi, którzy „będą pracować nad recenzją aktywności ministrów PiS-owskiego rządu”.

Grzegorz Schetyna /PAP/Piotr Polak /PAP

Schetyna pytany przez PAP o sprawę "gabinetu cieni" PO podczas konferencji prasowej w Kielcach, przypomniał, że zapowiadał przedstawienie takiego gremium w styczniu, gdy obejmował przewodnictwo w partii.


1 października odbędzie się konwencja programowa z zarysem, koncepcją, projektem programu tego wielowymiarowego, który będziemy jeszcze bardzo intensywnie konsultować na poziomie klubów obywatelskich z ludźmi, obywatelami, mieszkańcami. Ale też w październiku, jak zapowiadałem, przedstawimy gabinet cieni. To będzie ważne - podkreślił lider PO. To nie będzie przyszła Rada Ministrów, po - wierzę głęboko - zwycięskich dla nas wyborach w 2019 r. To będzie zespół ludzi, którzy będą pracować nad recenzją aktywności ministrów PiS-owskiego rządu, pokazywaniem ich błędów i przewin. Ale także będą koordynować zespoły programowe, które funkcjonują dzisiaj w klubie parlamentarnym PO. To będzie wspólna praca - tłumaczył.

“Wszyscy się pomieścimy"

Dopytywany, czy w "gabinecie cieni" będzie miejsce dla byłej premier, Ewy Kopacz, Schetyna odparł: Jeżeli będzie zainteresowana - oczywiście tak. Wszyscy się pomieścimy.

Schetyna zastrzegł, że chciałby żeby to był "czas i miejsce" dla ludzi, którzy nie zawsze mają doświadczenia rządowe. Żeby było też sporo nowych twarzy, także żebyśmy byli otwarci na ekspertów spoza PO, spoza partii. Wierzę, że to będzie obywatelski gabinet cieni - podsumował.
(mn)