Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zagrożenia katastrofą kolejową na olsztyńskim osiedlu Gutkowo. Wczoraj wieczorem dwa pociągi (relacji Katowice-Gdynia i Elbląg-Olsztyn) jadące z przeciwnych stron znalazły się na tym samym torze. W składach, które zatrzymały się w odległości 100 m od siebie, było ponad 200 osób. Nikomu nic się nie stało.

Wszystkie urządzenia i pociągi były sprawne - to wstępne ustalenia komisji, która bada przyczynę zatrzymania się dwóch pociągów na jednym torze. Do tej niebezpiecznej sytuacji doszło wieczorem w olsztyńskim Gutkowie. czytaj więcej

Śledztwo wszczęto w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że maszynista pociągu relacji Katowice-Gdynia Główna nie zastosował się do sygnału do zatrzymania, wjechał na niezabezpieczony przejazd kolejowy i dojechał do zwrotnicy, na której jadący z przeciwległego kierunku pociąg relacji Elbląg-Olsztyn Główny miał zmienić tor jazdy. Śledztwo jest w początkowej fazie, wszystkie okoliczności dotyczące tej sprawy będą wyjaśniane. Dopiero po zebraniu pełnego materiału dowodowego i jego analizie zapadnie decyzja w sprawie odpowiedzialności karnej osób związanych ze zdarzeniem
- podkreślił prokurator rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie Zbigniew Czerwiński.

Według rzecznika olsztyńskiej policji Krzysztofa Wasyńczuka maszyniści i kierownicy obu pociągów byli trzeźwi.

Maciej Dutkiewicz z wydziału prasowego PKP PLK, już wcześniej informował, że "to pociąg PKP IC "Pojezierze" relacji Katowice - Gdynia wczoraj o godzinie 19:16 po wyjeździe ze stacji Gutkowo przejechał sygnał "stój".  Tym samym znalazł się na torze, którym jechał z naprzeciwka inny pociąg pasażerski.

Nie doszło do zagrożenia pasażerów i pracowników - osoby zarządzające ruchem kolejowym oraz maszynista, który zorientował się, że wjechał na niewłaściwy tor, zadziałali zgodnie z procedurami przygotowanymi na takie zdarzenie. Skład wyjeżdżał ze stacji z niewielką prędkością. Jadący z przeciwnej strony skład przewozów regionalnych zatrzymał się zgodnie z sygnałem przed semaforem wjazdowym, który oddzielał oba pociągi - wyjaśnił Dutkiewicz. Dodał, że sprawę bada specjalna komisja.

Pasażerowie pociągu byli informowani o nieplanowym postoju. Otrzymali napoje. Wprowadzono zastępczą komunikację autobusową do Tczewa i do Gdyni - podkreślił Dutkiewicz. 

(mal)