Reklama

  • Dusili 13-latkę "arafatką', bo na nich "źle spojrzała"

    Wtorek, 7 lutego (11:24)

    Warszawska policja przekazała dziś do sądu rodzinnego sprawę 13-latki, pobitej w październiku na warszawskim Targówku. Dziewczynka została brutalnie pobita przez gimnazjalistów. Jak tłumaczyli napadli na nią, bo "źle na nich spojrzała".

    Do napadu doszło w październiku w windzie w jednym z bloków przy ulicy Heleny Junkiewicz. 13-latkę zaatakowały dwie dziewczyny w wieku 14 i 15 lat oraz 12-letni chłopiec. Dusili ją na przemian chustą i sznurówką, bili pięściami po twarzy i brzuchu, wykręcali ręce, wyrywali włosy. Uszkodzili jej buty, telefon komórkowy i okulary. Ukradli kartę pamięci z telefonu - relacjonował brutalne zachowanie nastolatków Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Na koniec 12-letni chłopiec, który brał udział w zdarzeniu oddał na gazetę mocz i kazał pokrzywdzonej ją zjeść. Cała czwórka chodzi do tego samego gimnazjum.

    Dziewczynkę uratował ojciec jej koleżanki. Widząc, co się dzieje zadzwonił na alarmowy numer. Pobita 13-latka trafiła wtedy do szpitala. Napastnicy zostali zatrzymani.

    Ich sprawa zostanie dziś skierowana do sąd rodzinnego. Sprawcy są nieletni, grozi im więc dozór kuratora; mogą też trafić do placówki wychowawczej. Jak się okazało 14-latka była już wcześniej notowana za znieważenia nauczycieli.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    Policja

Reklama

Wasze komentarze (9)

  • 07.02 (16:47)
    ~grg
    ~rgrpokolenie tuska komora i sikora.....chyba twoje
  • 07.02 (15:23)
    ~rgr
    pokolenie tuska komora i sikora.....
  • 07.02 (14:55)
    ~gość
    Tyko rygor bo takie doraźne środki nic nie pomogą.
  • 07.02 (13:45)
    ~bob
    To jest dzisiejsza młodzież, chamy silne tylko w grupie. Za zwrócenie uwagi potrafią pobić do nieprzytomności, w pojedynkę są to tchórzliwe, zakompleksione osobniki nie potrafiący żyć w społeczeństwie.
  • 07.02 (13:41)
    89
    Pręgierz, baty, i dyby na dobę ku uciesze gawiedzi.
    Po powrocie do zdrowia rok prac społecznych.
    Swoja drogą gdyby to z moja córką ktos tak postąpił, to na proces czekałby na OIOMie.