Reklama

  • Dopalacze wracają. Dzięki e-papierosom

    Czwartek, 17 października 2013 (06:33)

    Na rynek wchodzą masowo elektroniczne papierosy, które mogą zawierać substancje psychoaktywne charakterystyczne dla dopalaczy - twierdzi "Nasz Dziennik". "To kolejna próba wejścia tylnymi drzwiami na rynek nielegalnych substancji" - ostrzega prof. Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej w Warszawie.

    Zdjęcie

    Elektroniczne papierosy mogą - jak pisze "NDz" - zawierać substancje psychoaktywne charakterystyczne dla dopalaczy. Fot. PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER /
    Elektroniczne papierosy mogą - jak pisze "NDz" - zawierać substancje psychoaktywne charakterystyczne dla dopalaczy. Fot. PAP/EPA/SEBASTIEN NOGIER
    /
    Dopalacze wciąż trują nasze dzieci

    Już ponad pół tysiąca osób zatruło się w tym roku dopalaczami - alarmuje "Rzeczpospolita". Eksperci alarmują, że dopalacze są groźne także dlatego, że co chwila ich producenci zmieniają skład i dodają nowe substancje psychotropowe. czytaj więcej

    Jak alarmuje gazeta, przez zupełny brak uregulowań prawnych, sprzedaż e-papierosów niepełnoletnim nie jest przestępstwem. W efekcie są one coraz bardziej popularne wśród uczniów szkół średnich.

    "Nasz Dziennik" pytał w Głównym Inspektoracie Sanitarnym, Ministerstwie Zdrowia i Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii, czy są jakiekolwiek ośrodki, które monitorują ten rynek. Odpowiedział tylko GIS, który stwierdził, że kwestia kontroli rynku e-papierosów nie leży w jego kompetencjach. My zajmujemy się tylko tymi zwykłymi papierosami. Według mojej wiedzy, na terenie UE nie ma jednoznacznej kwalifikacji tego typu produktów, prace są w toku - podkreślił rzecznik GIS Jan Bondar.

    (edbie)

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Skomentuj artykuł: Dopalacze wracają. Dzięki e-papierosom

Wasze komentarze (15)

Dodaj komentarz
grzegorz janik

~grzegorz janik -

na forach jak dopalator.info piszą jakie mają fazy po tym, skandal

heh

~heh -

Niech ćpają małolaty, naturalna selekcja, sami się wytępią...

e-palacz

~e-palacz -

sam jestem użytkownikiem e-papierosów i sprawdzam wszystkie news'y które pojawiają się na ich temat tutaj akurat znajduje się adekwatna i niestety dla autora powyższego pseudo-artykułu merytoryczna odpowiedź na te zarzuty link jeżeli ktoś rzuca oskarżenia, niestety powinien je budować na solidnych fundamentach złożonych z mocnych faktów i dowodów gdyż żyjemy w państwie o ustroju demokratycznym, gdzie działamy w oparciu o domniemanie niewinności a nie domniemaniu winny gdzie to osoby/firmy muszą się bronić. Najgorsze w tym wszystkim jest to że to my użytkownicy e-papierosów cierpimy na tym...widać jak usilne działania lobby tytoniowego próbuje ponownie ograbić nas z pieniędzy i zdrowia..Apeluje do AUTORA powyższego tekstu nie rozpowszechniajmy pustych frazesów wśród ludzi palących a nie przekonanych do e-palenia spychając tym samym e-palaczy i firm je sprzedających do marginesu społecznego próbując porównywać ich do narkomanów i dilerów, a niestety do tego ten tekst dąży. A tutaj znajdziemy wypowiedź pana profesora o e-papierosach: link

Załączniki:
Myślący

~Myślący -

Dzisiaj rozpuściłem amfetaminę w wodzie. Zakazać picia wody!

normal

~normal -

Byłbym temu "państwu" wdzięczny, jakby przestało mnie ubezwłasnowolniać i pozwoliło mi decydować samemu co będę robił, jadł, pił, palił, gdzie się będę kąpał, wspinał itd. Pragnę zauważyć, że jestem dorosły, posiadam prawa obywatelskie, oraz pełną zdolność do czynności prawnych i niech się to "troskliwe państwo" odpierdzieli ode mnie ze swoimi bezprawnymi zakazami. Te wszystkie zakazy picia, palenia, hodowania itd. są BEZPRAWNE i mogą dotyczyć jedynie tych, których sąd pozbawił zdolności do czynności prawnych. Więc szanowne, tzw. "państwo polskie" - wal się !

Sceptyk

~Sceptyk -

A ja mam pytanie - gdzie są jakiekolwiek dowody na to? "Ekspertem" jest tu przekwalifikowany na pedagoga pan pułkownik, który zaczynał karierę jeszcze w czasie stanu wojennego - zaiste, rewelacja! Czy wykryto choćby jeden przypadek dopalacza stosowanego w e-papierosie? Jeśli tak - dlaczego autorka czy pożal się Boże "ekspert" nie zgłasza tego do prokuratury? No chyba, że żadnych dowodów nie ma, a całe pisanie jest po to, aby firmy tytoniowe truły nadal zwykłymi papierosami, które dopalaczy nie zawierają. Pomyślcie zanim bezrefleksyjnie wkleicie podobny tekst. Warto przeczytać komentarz kogoś, kto się zna na tych sprawach: starychemik.wordpress.com

on

~on -

czy państwo musi zawsze samo mysleć za obywateli co jest dobre a co złe?

parafianin

~parafianin -

Trzeba zbadać skład wody święconej. Tam na 100% są jakieś środki psychoaktywne.

szary ludź

~szary ludź -

Ochrona przed dopalaczami, narkotykami przez państwo to największa bzdura, jaką wymyślono. Jedyną rolą państwa winna być tylko informowanie o ich szkodliwości i ewentualna pomoc medyczna (gdy się o taką obywatel zwróci) w przypadku deklaracji chęci zerwania z nałogiem. Państwo winno głównie chronić zdrowych obywateli przed skutkami działań narkomanów, którzy jako osoby często niepoczytalne umysłowo w przypadku zagrożenia dla otoczenia winny być konsekwentnie izolowane. I to wszystko.

epalący

~epalący -

Jestem oburzony tym, co przeczytałem w artykule. Moim zdaniem tekst w dzienniku jak i artykuł na stronie www były zamawiane. Oczywiście jestem za tym, by skład, sprzedaż oraz warunki przechowywania e-papierosów były ściśle uregulowane prawnie. E-palę od jakiegoś czasu i przeważnie kupuję te droższe płyny od stacjonarnych, zarejestrowanych sprzedawców. Zdarza mi się kupić tańszy płyn w necie lub w jakimś punkcie sprzedaży i te płyny smakują zupełnie inaczej. Licho wie co w nich jest, bo często smakują jak płyn do mycia podłóg, czy inne chemiczne świństwo. Zgadzam się z tym, że e-papierosy nie są dokładnie przebadane i z tym, że takie badania powinny być przeprowadzone. Również e-papierosy nie powinny być sprzedawane osobom niepełnoletnim.