W ciągu najbliższych trzech weekendów Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach obsłuży 47 samolotów, które z powodu remontu skrzyżowania pasów startowych nie będą mogły lądować i startować z warszawskiego lotniska Chopina. Rzecznik portu Cezary Orzech zapewnia, że lotnisko jest przygotowane do obsługi zwiększonej liczby podróżnych.

Port Lotniczy im. W. Reymonta w Łodzi zarobi ok. 700-800 tys. zł na obsłudze 123 rejsów przejętych z remontowanego lotniska im. F. Chopina w Warszawie. Dziś późnym wieczorem do Łodzi przyleci pierwszy z nadplanowych samolotów. czytaj więcej

Władze lotniska nie przewidują, aby znacząco wydłużył się czas oczekiwania na odprawę czy na bagaż. W razie potrzeby mają być uruchamiane dodatkowe punkty odpraw. 90 proc. samolotów, które dodatkowo skorzystają z naszego lotniska, to czartery. Przyloty i odloty będą rozłożone w ciągu całego dnia, o różnych porach. Najmniej będzie to 8 samolotów w ciągu dnia, najwięcej - 18 - wyjaśnił Orzech.

Przypomniał, że w przeszłości zdarzało się, że z powodu złej pogody w innych częściach kraju pyrzowickie lotnisko przyjmowało nawet 20 samolotów z innych portów w ciągu trzech godzin. Wówczas podróżni musieli dłużej czekać na odprawę czy bagaż; teraz - według służb lotniskowych - nie ma takiego ryzyka.

Najwięcej dodatkowych samolotów skorzysta z lotniska w Pyrzowicach w najbliższy weekend, kiedy maszyny, zamiast z Warszawy, będą startować i lądować stąd zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. W dwa pozostałe weekendy wzmożony ruch będzie tylko w soboty.

W najbliższy weekend podkatowickie lotnisko odprawi m.in. pasażerskie połączenia transatlantyckie - w sobotę do Katowic przyleci samolot z Nowego Jorku, który następnie odleci do kanadyjskiego Toronto; w niedzielę port przyjmie maszynę z Toronto, która później poleci do Chicago.

W związku ze zwiększoną liczbą samolotów nie przewiduje się dodatkowej komunikacji, ułatwiającej dojazd i wyjazd z lotniska. Ponieważ przeważająca część lotów to czartery, transport pasażerów organizują biura turystyczne.