W poniedziałek rozpocznie się doroczne ćwiczenie 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej pod kryptonimem "Borsuk". Weźmie w nim udział ponad 3 tysiące żołnierzy, w tym pododdziały amerykańskiej 2 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej (ABCT) stacjonującej w Żaganiu.

Zdjęcie ilustracyjne /Michał Dukaczewski /RMF FM

Jak poinformował oficer prasowy lubuskiej dywizji mjr Artur Pinkowski podczas ćwiczenia na poligonach w Wędrzynie, Żaganiu i Świętoszowie żołnierze będą wykorzystywali blisko 600 jednostek sprzętu wojskowego, m.in.: transportery opancerzone Rosomak w różnych wersjach, czołgi Leopard 2A5 czy armatohaubice Dana. Amerykanie zabiorą na manewry czołgi M-1 Abrams, bojowe wozy piechoty M-2 Bradlay i inny sprzęt.

To największe ćwiczenie Czarnej Dywizji mające na celu sprawdzenie gotowości naszych jednostek do działań bojowych. W tym roku potrwa do 29 listopada - powiedział Pinkowski.

Na czym będą polegały ćwiczenia?

Pierwszą areną "Borsuka-17" będzie poligon wojskowy w Wędrzynie, gdzie będą prowadzone działania obronno-opóźniające. Potem dojedzie do przemieszczenia pododdziałów z pokonaniem przeszkody wodnej na poligony w Żaganiu i Świętoszowie. Tam ich zadaniem będzie powrót do gotowości bojowej, realizacja zadań obronnych, wyprowadzenie kontrataku i zadań ogniowych.

Liderem ćwiczenia będzie w tym roku 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowana (17WBZ) z Międzyrzecza, a drugoplanową rolę będą pełnić żołnierze z 34 Brygady Kawalerii Pancernej i 23 Śląskiego pułku Artylerii (23pA). Do działań włączy się także dowództwo batalionu i kompania zmechanizowana z 2 ABCT USA stacjonującej w Polsce.

Żołnierzy Czarnej Dywizji w działaniach będą wspierać pododdziały i zespoły z kilku innych polskich jednostek, m.in.: saperzy z Brzegu, chemicy z Tarnowskich Gór, lotnicy z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej oraz 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych. Zadania na rzecz dywizji będą wykonywali także specjaliści z 12 Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych oraz Centralnej Grupy Działań Psychologicznych.

Ćwiczenie taktyczne z wojskami "Borsuk-17" ma na celu sprawdzianie przygotowania 17WBZ do wykonywania zadań i funkcjonowania zgodnie z przeznaczeniem oraz oceny stopnia zdolności 23pa do wykonywania zadań ogniowych w działaniach bojowych - wyjaśnił dowódca Czarnej Dywizji gen. bryg. Stanisław Czosnek, który będzie kierownikiem ćwiczenia.

U podstaw ćwiczenia leżą współczesne zagrożenia

Dodał, że u podstaw ćwiczenia leżą współczesne zagrożenia zarówno konwencjonalne, jak i te o charakterze hybrydowym.

Hipotetyczny scenariusz zakłada m.in. roszczenie praw jednego z państw sąsiedzkich do dostępu do surowców energetycznych, próba destabilizacji sytuacji politycznej, dezorganizacji funkcjonowania organów administracji państwowej i samorządowej czy opanowania spornego terytorium.

Poszczególne epizody taktyczne stanowią odzwierciedlenie realiów współczesnego pola walki. Podczas ćwiczenia będą współdziałać pododdziały zmechanizowane i zmotoryzowane oraz pancerne, wspierane przez artylerię, pododdziały przeciwlotnicze, inżynieryjne i logistyczne, a w powietrzu będzie wsparcie ze strony lotnictwa - zadania będą realizować samoloty odrzutowe, śmigłowce oraz drony, czyli bezzałogowe statki latające.

Przyjęty temat ćwiczenia i różnorodność epizodów pozwalają na sprawdzenie szerokiego spektrum umiejętności planowania, organizowania i praktycznej realizacji różnorodnych wyzwań taktycznych, logistycznych oraz ogniowych wynikających ze zmieniającej się sytuacji na polu walki - podkreślił gen. Czosnek.

Ćwiczenie "Borsuk-17" zostało podzielone na trzy etapy. Pierwszym będzie zajęcie wyznaczonych pozycji przez pododdziały. Potem odbędzie się część instruktażowa, a od 22 do 29 listopada zasadnicza część ćwiczenia. Ostatnie dwa dni będą poświęcone na różnego rodzaju strzelania w dzień oraz w nocy.


(ł)