Zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i rozpijania małoletniego usłyszało dwóch kolegów 15-latka, którego ciało znaleziono dwa dni temu przy jednej z dróg w Ciecierzycach niedaleko Gorzowa Wlkp.

Nastolatkowie zostali zwolnieni do domu, przed sądem będą odpowiadać z wolnej stopy (zdj. ilustracyjne) /Jacek Skóra /RMF FM

Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Prokuratura nadal czeka na wyniki badań toksykologicznych. Ustalono już jednak przypuszczalny przebieg zdarzeń przed śmiercią chłopaka.

Przeprowadzone przesłuchania i inne ustalenia policji stały się podstawą do przedstawienia 18-latkom zarzutów. W niedzielę (14 stycznia) mieli oni spożywać alkohol z pokrzywdzonym, a następnie upojonego pozostawić na dworze bez opieki - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Roman Witkowski

18-latkom postawiono zarzuty narażenia 15-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, nieumyślnego spowodowania jego śmierci i rozpijania osoby małoletniej.

Nastolatkowie zostali zwolnieni do domu. Przed sądem będą odpowiadać z wolnej stopy. Zostali objęci dozorem policyjnym. Za najpoważniejszy zarzut - nieumyślnego spowodowania śmierci grozi im od 3 miesięcy do pięciu lat więzienia.

Zgłoszenie o niedającym oznak życia chłopaku, leżącym przy drodze w Ciecierzycach policja otrzymała w poniedziałek wczesnym popołudniem.

(mpw)