Zwolniony wicedyrektor Biura Analiz Sejmowych pozywa Kancelarię Sejmu. Jak dowiedział się reporter RMF FM Grzegorz Kwolek, do sądu pracy właśnie trafił pozew Jakuba Borawskiego w sprawie nieuzasadnionego zwolnienia. Borawski został zwolniony z Biura Analiz na miesiąc przed objęciem emerytalnym okresem ochronnym.

Sejm (zdjęcie ilustracyjne) /Kamil Młodawski /RMF FM

Były wicedyrektor BAS chce przywrócenia do pracy i powrotu na zajmowane wcześniej stanowisko. Jakub Borawski nie chce komentować okoliczności zwolnienia, bo jak usłyszał od niego reporter RMF FM,  musi tę sprawę jeszcze skonsultować ze swoim prawnikiem.

Kancelaria Sejmu twierdzi, że powodem rozwiązania umowy z wicedyrektorem była reorganizacja Biura Analiz.

 "(...) dokonano m.in. redukcji nadmiernie rozbudowanej kadry kierowniczej, zmniejszając liczbę wicedyrektorów z pięciu do dwóch. Przyjęto przy tym założenie, że w celu zapewnienia najwyższego poziomu doradztwa na rzecz Sejmu, osoby zajmujące stanowiska kierownicze (od naczelnika wzwyż) w Biurze powinny posiadać stopień lub tytuł naukowy (przynajmniej stopień doktora). Ponadto osoby zajmujące się opiniowaniem kwestii zgodności projektów ustaw z prawem UE powinny posiadać wykształcenie prawnicze" -  pisze Kancelaria Sejmu w oświadczeniu przesłanym mediom po naszej publikacji. Bzdura - komentuje krótko zwolniony.

Jak ujawniło RMF FM, wicedyrektor Biura Analiz Sejmowych został zwolniony na miesiąc przed objęciem emerytalnym okresem ochronnym. Jakub Borawski pracował w parlamencie od ponad dwudziestu lat. Od ponad dziesięciu lat kierował Wydziałem Analiz Prawa Europejskiego i Międzynarodowego.

Według nieoficjalnych informacji RMF FM, jednym z powodów rozwiązania umowy miały być negatywne opinie Biura Analiz dotyczące dwóch ustaw - "Apteka dla aptekarza" i ustawy umożliwiającej niekontrolowaną wycinkę drzew -  podpisane przez Borawskiego. 

(ph)