Biskup Mieczysław Cisło zaprzecza, jakoby był tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie „Rzymianin”. Agent SB o tym pseudonimie miał m.in. donosić na innych duchownych i przekazywać relacje z przygotowań do pielgrzymki Jana Pawła II w 1987 r.

Biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej Mieczysław Cisło chce być zlustrowany przez komisję historyczną przy Episkopacie Polski. Jednocześnie zaprzeczył doniesieniom, jakoby był tajnym współpracownikiem SB, zaangażowanym w rozpracowanie wizyty papieża Jana Pawła II w Polsce. czytaj więcej

Na stronach internetowych lubelskiej kurii opublikowano oświadczenie, w którym hierarcha zaprzecza oskarżeniom. Z jego treści wynika, że „Rzymianin” był przynajmniej w dokumentach SB, ale biskup Cisło się z nim utożsamia.

Duchowny zapewnia, że nigdy nie był tajnym i świadomym współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL. Nie wie natomiast, jakie materiały Służba Bezpieczeństwa wytworzyła na jego temat.

W rozmowie telefonicznej z reporterem RMF FM biskup powtórzył jeszcze raz, że zarzuty z pewnością nie dotyczą jego osoby, a on sam ma czyste sumienie. Cisło zwrócił się do Kościelnej Komisji Historycznej, aby wyjaśniła wszelkie wątpliwości.