​Szajka porywaczy rozbita przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Jak dowiedział się reporter RMF FM policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy kilka miesięcy temu uprowadzili dla okupu mieszkańca Lublina. W areszcie są też dwaj inni porywacze, którzy kilka tygodni temu próbowali porwać żonę tego samego mężczyzny.

ZDJ. ILUSTRACYJNE /Rudolf /PAP/EPA

Jak dowiedział się reporter RMF FM Grzegorz Kwolek porywacze od kilku miesięcy mieli na celowniku zamożne małżeństwo z Lublina. Najpierw zwabili mężczyznę do luksusowego jaguara. W samochodzie od kierowcy porwany usłyszał, że musi oddać bandytom kilkadziesiąt tysięcy złotych rzekomego długu. Jeżeli tego nie zrobi, zostanie wywieziony i uwięziony. Mężczyźnie udało się uciec porywaczom, ale sprawy nie zgłosił policji.

Kilka miesięcy po uprowadzeniu mężczyzny, doszło do próby porwania jego żony. Wtedy dopiero zgłosił się do funkcjonariuszy. Policjanci lubelskiego CBŚP zajęli się sprawą. Podczas akcji zatrzymali dwóch mieszkańców Szczecina: 21-letniego Pawła W. i 52-letniego Jana B. Sprawcy byli całkowicie zaskoczeni działaniami policjantów. Przy zatrzymanych znaleziono m.in. plastikowe opaski zaciskowe, metalową pałkę i nóż taktyczny.

Policjantom pozostało ustalić tożsamość pozostałych dwóch porywaczy. Ich zatrzymanie było kwestią czasu. Funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą jaguara siedział wtedy 25-letni Damian A. Mężczyzna został zatrzymany w Świdniku. Funkcjonariusze ustalili również, że w porwaniu brał udział 30-letni Karol M.

Mężczyzna został doprowadzony z zakładu karnego, gdzie odbywa karę pozbawienia wolności za inne przestępstwa.

Po przestawieniu zarzutów wymuszenia rozbójniczego i pozbawienia wolności w Prokuraturze Okręgowej w Lublinie, Sąd Rejonowy zadecydował o areszcie na 3 miesiące.

(az)