Premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że jest gotowa spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą, jeśli tylko otrzyma zaproszenie. „Uważam, że z korzyścią dla nas wszystkich byłoby, żeby pan prezydent spotkał się z całą Radą Ministrów" – stwierdziła szefowa rządu.

Andrzej Duda /PAP/Michał Walczak /PAP

Ewa Kopacz była pytana o to, czy planuje spotkanie z prezydentem, by "wdrożyć go w sprawy krajowe". Nie uzyskałam takiego zaproszenia, ale - jeśli takie zaproszenie otrzymam od pana prezydenta - jestem gotowa do takiej rozmowy - wyjaśniła.

Zdaniem szefowej rządu spotkanie prezydenta z całym rządem jest wskazane m.in., dlatego, by Andrzej Duda, składając swoje propozycje legislacyjne, był świadomy ograniczeń budżetowych. Budżet państwa, który będzie procedowany na koniec tego roku, musi być budżetem wiarygodnym z uwzględnieniem reguły wydatkowej - podkreśliła Ewa Kopacz. Dodała, że wprawdzie Komisja Europejska zdjęła z Polski procedurę nadmiernego deficytu, "ale reguła wydatkowa zapisana w ustawie nadal ciąży jako odpowiedzialność na tych, którzy ten budżet będą składać i proponować wysokiej izbie".

Dobrze by było, żeby pan prezydent wiedział, kiedy składa deklaracje, że będzie taki czy inny projekt ustawy, jakie są jego możliwości finansowe, bo inaczej stanie się zakładnikiem tego budżetu i będzie po prostu niewypłacalny, kiedy obieca zbyt dużo lub zaplanuje wydatki, których nie zmieści ten budżet regulowany regułą wydatkową - podkreśliła szefowa rządu.

(mn)