Reklama

  • Awantura przed Sądem Najwyższym

    Wtorek, 3 sierpnia 2010 (10:22)

    Dwóch mężczyzn zakłóciło początek posiedzenia Sądu Najwyższego, który ma orzec o ważności wyborów prezydenckich. Sąd uspokajał mężczyzn, którzy głośno protestowali przeciwko rozprawie. O 10.45 wznowiono posiedzenie.

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Protestujący domagali się rozpatrzenia odwołań od postanowień sądu o nieuznaniu protestów wyborczych. Jeden z nich przekonywał, że nierozpatrzenie odwołań narusza art. 176 konstytucji, który mówi, że "postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne".

    Pozbawiono mnie prawa do odwołania, do bezstronnego sądu, do jawnego sądu, to skandal - krzyczał. Jak mówił, uchwała Sądu Najwyższego będzie dotknięta wadą nieważności, bowiem całe postępowanie sądowe jest dotknięte wadą nieważności. Zarzucał też prokuratorowi generalnemu, że nie poinformował społeczeństwa, że Bronisław Komorowski popełnił przestępstwa urzędnicze. Jest to skandal nad skandale - wykrzykiwał.

    Sąd uspokajał mężczyzn. Ostrzegał, że będą usunięci z sali, jeśli nadal będą zakłócać porządek. Ostatecznie ogłoszono przerwę do godz. 10.45; salę opuścili wszyscy z wyjątkiem jednego z protestujących, który wyszedł po chwili w eskorcie policji.

    Reklama

    Rozprawę wznowiono po przerwie. Przebiegła już bez zakłóceń. Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Stefan Jaworski i Prokurator Generalny Andrzej Seremet wnioskowali o stwierdzenie ważności wyboru Bronisława Komorowskiego na prezydenta.

    Do sądu wpłynęło 378 protestów wyborczych: 131 sąd pozostawił bez dalszego biegu; w stosunku do 233 protestów sąd wydał opinię, że zarzuty w nich zawarte nie były zasadne. 14 protestów zostało uznanych jako zasadne, ale bez wpływu na wynik wyborów.

    Awantura w Sądzie Najwyższym

    liczba zdjęć: 6

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (7)

  • 20.08.2010 (13:12)
    ~Mecenas
    Postępowanie sądowe dotknięte jest wadą nieważności, gdyż sąd nie
    dopuścił do głosu uczestników postępowania – art. 75.2 Ustawy o
    wyborze prezydenta RP. Oraz przy pomocy policji i ochrony pozbawił obrony
    swych praw, co wyczerpuje treść art. 379 pkt. 5 KPC , w związku z art.
    13 paragraf 2 KPC. Sąd nie rozpoznając apelacji uczestników, dokonał
    rażącego naruszenia art. 176.1 Konstytucji RP, który jest przepisem
    bezwzględnym i stanowi, że postępowanie SĄDOWE jest co najmniej
    DWUINSTANCYJNE. Treść artykułu 510 i 518 KPC jest jednoznaczna, a
    bezczelność sądu oczywista.
  • 03.08.2010 (12:08)
    ~Krysia
    Konstytucji już dawno nie mamy.CYROGRAF,KONKORDAT ,już dawno nam ją zabrał!
  • 03.08.2010 (11:52)
    ~willi
    w prywatnym domu publicznym , radzą sobie z takimi problemami , w państwowym burdelu z niczym sobie nie radzą
  • 03.08.2010 (10:56)
    ~poprawnik
    Teraz już chyba każdy polak widzi, kto rządzi polską i w jaki sposób,czym jest jednostka i jak jest traktowana przez tych ludzi w czarnych togach.Zastanawiam się czy odrózniłbym posiedzenie sądu najwyższego z czasów kroniki filmowej i tego samego w podobnym składzie dziś.
  • 03.08.2010 (10:42)
    ~Spięty
    ~anonimjeden z tych panów był w TV podczas powodzi, heh jaki ten świat mały ;DNo coż. To tylko świadczy o tym, że tylko nieliczni z nas walczą o swoje prawa. Bliżej nam do Rosji niż do zachodnich społeczeństw obywatelskich.