Wrocławska prokuratura zleciła policji wyjaśnienie, czy doszło do złamania prawa przez Narodowe Odrodzenie Polski. Na stronach internetowych ugrupowania pojawiła się informacja o wiszących w mieście plakatach z wizerunkiem Jana Grossa i hasłem "wyrwać chwasta".

Takie plakaty kilka dni temu rozwieszono na ulicach miasta przed planowanym wykładem Jana T. Grossa, autora "Strachu". Wykład miał się odbyć we wtorek na Uniwersytecie Wrocławskim, ale został odwołany przez Grossa z powodów osobistych.

Plakaty NOP pojawiły się w mieście kilka dni temu. Umieszczono na nich wizerunek Grossa i napis: Jan Tomasz Gross ?!? wyrwać chwasta. Plakat opublikowano też kilka tygodni temu na stronie internetowej Narodowego Odrodzenia Polski.

Wrocławska prokuratura sprawdzi, czy plakaty te nawoływały do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych. Obecnie jesteśmy na etapie sprawdzania, czy doszło do przestępstwa, czy nie - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus. Dodała, że za tego rodzaju przestępstwo grozi do 2 lat więzienia.

Łukasz Pyrzyński z NOP twierdzi, że plakat powstał nie tyle w związku z planowanym przyjazdem Grossa do Wrocławia, ile z wydaniem w Polsce jego książki - "Strach". To jest nasza forma protestu w związku z tymi bzdurami, które napisał Gross w swojej książce. Ta cała jego twórczość, to są intelektualne chwasty - mówił Pyrzyński.

Prokuratura w Krakowie nie będzie prowadzić śledztwa w sprawie książki "Strach" Jana Tomasza Grossa. Jak informuje reporter RMF FM, prokuratorzy nie dopatrzyli się w tej publikacji treści antypolskich. Sprawę badali z urzędu. czytaj więcej

Książka Grossa opisującą akty antysemityzmu i agresji wobec Żydów w powojennej Polsce, m.in. pogromy w Kielcach i Krakowie, wywołała w kraju szeroką dyskusję.

Narodowe Odrodzenie Polski jest znane m.in. z wystąpień o charakterze rasistowskim. W marcu NOP zorganizowało we Wrocławiu legalną manifestację, podczas której padały m.in. hasła: "Polska cała, tylko biała", "Wolna Polska, bez Murzynów", "W naszym kraju jest miejsce dla czarnych, ale tylko czarnych koszul". Manifestanci przynieśli też ze sobą transparenty: "Europa dla Białych, Afryka dla HIV".