​Armator "Szafira" negocjuje z piratami - ujawnia szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski. Minister spraw zagranicznych MSZ powiedział, że poza kontaktami z władzami Nigerii, armator prowadzi równoległe rozmowy z porywaczami.

Zdjęcie ilustracyjne /GEORGE ESIRI /PAP/EPA

Równolegle toczą się rozmowy i działania (prowadzone - red.) przez armatora, przez firmy, które eksploatowały ten statek i z tego co wiem, jest to równoległy kanał rozmów z piratami. To są doświadczeni ludzie, którzy są tam na miejscu, od lat tam funkcjonują, zarządzają takimi firmami i mają do czynienia z podobnymi przypadkami. Musimy im wierzyć, że są w stanie rozwiązać tę sytuację - mówił Waszczykowski w rozmowie z dziennikarzami.

Już wcześniej resort spraw zagranicznych podkreślał, że MSZ i ambasada RP w Abudży pozostają w stałym kontakcie z władzami nigeryjskimi, armatorem oraz rodzinami marynarzy.

Pięciu Polaków - czterech oficerów i jeden marynarz - z 16 osobowej załogi statku "Szafir" zostało uprowadzonych w nocy z czwartku na piątek ze statku u wybrzeży Nigerii.

Według informacji podanych w piątek przez Spółkę Euroafrica, do której należy "Szafir", statek został zaatakowany z dwóch łodzi przez uzbrojonych piratów; miało to miejsce w odległości ok. 35 mil morskich od wybrzeży Nigerii.

(abs)