Zamieszanie z przesłuchaniem w Katowicach byłej prokurator Anny H. Przez kilka godzin jej obrońca nie miał z nią żadnego kontaktu. W tym czasie podejrzana miała przejść badania lekarskie, ale obrońcy nie udostępniano opinii w tej sprawie. Udało się to dopiero po kilku godzinach.

Anna H. została zatrzymana w środę /Andrzej Grygiel /PAP

Ostatecznie, jak poinformował obrońca Anny H. Janusz Kaczmarek, lekarze uznali, że nie może ona uczestniczyć w czynnościach procesowych. Adwokat nie zdradził, o jakie dolegliwości chodzi.

Kaczmarek wcześniej skarżył się, że nie wie, gdzie obecnie jest klientka i nie ma z nią kontaktu. Wieczorem udało mu się z nią porozmawiać w szpitalu, do którego Anna H. została przewieziona kilka godzin wcześniej.

Obrońca czeka teraz na decyzje prokuratury, która po przesłuchaniu miała podjąć decyzję w sprawie ewentualnego stosowania środków zapobiegawczych. Prokuratura na razie w żaden sposób nie odniosła się do informacji przekazywanych przez mec. Kaczmarka.

W środę w katowickim wydziale Prokuratury Krajowej przedstawiono H. cztery zarzuty, dotyczące m.in. przyjmowania korzyści majątkowych i przekroczenia uprawnień. W czwartek kontynuowano jej przesłuchanie.

Annie H. zarzuca się popełnienie czterech przestępstw, za które może grozić kara do ośmiu lat więzienia. Piotr Żak z katowickiego wydziału PK informował, że chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych w związku z zajmowaną funkcją, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych oraz przedłożenie fałszywego zaświadczenia w celu uzyskania pożyczki, a także przekroczenie uprawnień i wpływanie na przebieg konkursu ogłoszonego w prokuraturze.

Według wcześniejszego komunikatu prokuratury, podejrzana miała przyjąć od przedsiębiorcy z Leżajska korzyści majątkowe w kwocie ponad 170 tys. zł - w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych - w zamian za podjęcie się załatwienia spraw w instytucjach państwowych.

Przed kilkoma dniami H. została prawomocnie wydalona z zawodu prokuratora. W dalszym ciągu nieprawomocna jest decyzja o uchyleniu jej immunitetu – H. odwołała się od decyzji sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji. Prokuratura uznała, że mimo to można postawić jej zarzuty – skoro nie jest już prokuratorem, nie chroni jej już immunitet.

(mpw)