Rządowy program "Rodzina 500 plus" powinien objąć dzieci z państwowych domów dziecka - podkreśla rzecznik praw obywatelskich. Adam Bodnar zwrócił się w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej.

zdjęcie ilustracyjne /Tomasz Gzell /PAP

RPO poprosił szefową MRPiPS o inicjatywę legislacyjną prowadzącą do "skutecznego zabezpieczenia interesów wszystkich dzieci przebywających w pieczy zastępczej".

Niewątpliwie wykształcenie i przygotowanie do życia dzieci wiąże się z dużym obciążeniem finansowym dla rodziców, lecz w przypadku dzieci pozbawionych pieczy i wsparcia rodziców bariery ekonomiczne także stanowią istotne ograniczenie w realizacji życiowych planów i uniemożliwiają młodym ludziom lepszy start - argumentuje Bodnar.

Jego zdaniem wykluczenie z tej szczególnej i istotnej formy wsparcia jest niesprawiedliwe. Gdyby sąd opiekuńczy wskazał tym dzieciom rodzinę zastępczą, czyli rodzinną pieczę zastępczą, to dodatkiem byłyby objęte. W domu dziecka, czyli instytucjonalnej pieczy zastępczej, pomocy nie dostają.

Podczas prac nad ustawą wprowadzającą program "Rodzina 500 plus" posłanka Magdalena Kochan (PO) zgłosiła poprawkę, zgodnie z którą świadczenie miałoby też przysługiwać dzieciom umieszczonym w instytucjonalnej pieczy zastępczej. Jak wskazywała posłanka, dzieci, które po osiągnięciu dorosłości wychodzą z takich placówek i rozpoczynają samodzielne życie, zostają praktycznie bez środków do życia. Poprawka nie uzyskała jednak poparcia większości posłów.

W ramach działającego od 1 kwietnia rządowego programu "Rodzina 500 plus" wypłacane jest świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a w biedniejszych rodzinach - również na pierwsze. Wsparcie otrzymują też wszystkie dzieci w rodzinach zastępczych. Do rodzin w całym kraju trafiło już prawie 5 mld zł.

APA