Prokuratura w Bielsku-Białej wszczęła śledztwo w sprawie tragedii na obozie narciarskim we Włoszech - informuje nasz reporter Marcin Buczek. W piątek zginął 16-latek, który próbował zrobić sobie zdjęcie i spadł w przepaść.

Do tragedii doszło na obozie narciarskim we Włoszech. Zdj. ilustracyjne /DPA/P. Frischknecht /PAP

Śledczy sprawdzą, jak był zorganizowany wyjazd i czy organizatorzy zrobili wszystko, aby zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo. 

Prokuratura ma już część dokumentów od organizatorów i będzie też próbowała zdobyć te, które obecnie mają włoscy śledczy. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów w sprawie.

W obozie brało udział 30 uczniów. Po tragedii zapewniono im pomoc psychologiczną

Obóz narciarski zorganizowało Gimnazjum Katolickie Towarzystwa Kulturalnego w Bielsku-Białej. Brało w nim udział 30 uczniów i troje opiekunów. Szkoła poinformowała, że na miejscu zapewniono pomoc psychologiczną dla uczestników obozu.

W komunikacie podpisanym przez dyrektor Zespołu Szkół KTK Beatę Markowicz czytamy: Obóz narciarski zorganizowano z zachowaniem wszelkich obowiązujących w tym względzie przepisów. Wyjazd, w którym uczestniczyło trzydzieścioro uczniów i troje opiekunów, w tym kierownik obozu, zgłoszono w bielskiej delegaturze Śląskiego Kuratorium Oświaty, które wyraziło zgodę na jego zorganizowanie. Termin sprowadzenia ciała zmarłego do Polski, jak również termin i miejsce pochówku zostaną ustalone i podane do wiadomości, kiedy tylko czynności podjęte w związku ze zdarzeniem na to pozwolą.

(mal)