Uniwersytet oszczędza, studenci marzną. Lubelski UMCS postanowił oszczędzić na ogrzewaniu i w przerwie świąteczno- noworocznej poza akademikami praktycznie wszystki ekaloryfery były przykręcone do minimum.

Pełne grzanie rozpoczęło się dopiero w weekend i nie zdążyło się nagrzać. Co odczuł i zmierzył z termometrem w ręku reporter RMF Krzysztof Kot.

Zimno jak na UMCS-ie.

Na razie nie wiadomo ile, i czy w ogóle uczelnia zaoszczędziła - to będzie wiadomo za kilka dni po podliczeniu grudniowych wydatków.